ING uciekło z Techmeksu

GN
opublikowano: 11-12-2009, 00:00

TFI nie wierzy w reaktywację spółki. Sprzedało wszystkie akcje, tracąc na inwestycji 29 mln zł.

TFI nie wierzy w reaktywację spółki. Sprzedało wszystkie akcje, tracąc na inwestycji 29 mln zł.

ING TFI powiedziało: dość. Pozbyło się wszystkich akcji upadłego Techmeksu. Czy oznacza to, że nie wierzy w zamianę upadłości likwidacyjnej na układ, czego domaga się zarząd?

— Zgodnie z naszą wewnętrzną procedurą, nie komentujemy pojedynczych spółek — mówi Monika Wróblewska, odpowiedzialna za PR w ING TFI.

To już tradycyjna odpowiedź instytucji, powtarzana za każdym razem, gdy pytaliśmy o nietrafioną inwestycję. Firma nie chce się tłumaczyć klientom. A jest z czego. Mimo że ING było największym akcjonariuszem finansowym (kontrolowało 7,6 proc.), nie pojawiło się na czerwcowym walnym spółki. Po zgromadzeniu zaangażowanie w nią zaczął zmniejszać zagraniczny fundusz Templeton.

Wcześniej nosa miały także inne instytucje: w kwietniu poniżej progu 5 proc. zszedł DWS TFI, w maju Pioneer Pekao TFI. ING twardo trzymało pakiet. W efekcie zaliczyło sporą stratę.

Średnia cena zakupu (wyliczona na podstawie kursu w dniu ujawnienia) akcji Techmeksu to 37,5 zł. To oznacza, że na pakiet 802 tys. papierów ING TFI wydało ponad 30 mln zł. Sprzedało je na sesjach, gdy kurs oscylował w okolicy 1,5 zł, więc ze sprzedaży uzyskało jedynie niewiele ponad 1 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane