Inno-Gene tłumaczy się z błędów

opublikowano: 16-02-2021, 20:00

GPW zawiesiła handel akcjami spółki, którą pod lupę ma wziąć niezależny podmiot. Prezes Inno-Gene zapewnia, że wyniki są wiarygodne.

Decyzja o zawieszeniu została podjęta dzień po publikacji raportu za IV kwartał przez Inno-Gene. GPW uzasadniła to troską o bezpieczeństwo obrotu i interesem uczestników. Według raportu, przychody Inno-Gene wyniosły 5,6 mln zł, wobec 335 tys. zł w analogicznym okresie 2019 r. Wynik EBITDA sięgnął 4,9 mln zł, wobec 0,3 mln zł rok wcześniej, a wynik netto to 4,65 mln zł (wobec 130 tys. zł rok wcześniej). Ten ostatni nie zgadzał się z tożsamą pozycją w rachunku przepływów pieniężnych, gdzie wynik był ujemny (-140 tys. zł).

– Pomyłki wynikały z pośpiechu związanego z chorobą części pracowników działu księgowości. Jest tam kilka nieścisłości, które będziemy korygować, jednak one nie wpłyną na przychody i zyski. Będą skorygowane tylko przepływy finansowe. Były to zwykłe pomyłki księgowe. Rachunek zysków i strat, aktywa i pasywa były w porządku – dodaje Jacek Wojciechowicz, prezes spółki.

Jak podkreśla, spodziewał się, że wyniki będą... jeszcze lepsze

– Zakładaliśmy, że testy LAMP szybciej zostaną zaakceptowane w całej Europie. Świat szybko uwierzył w szczepionkę, co spowolniło cały proces wejścia testów RT LAMP. Ale już kilka kluczowych krajów podjęło decyzje o dopuszczeniu testów RT LAMP jako tożsamych z testami RT PCR – dodaje Jacek Wojciechowicz.

Kierowana przez niego spółka została zobowiązana przez GPW do zlecenia analizy jej sytuacji finansowej i majątkowej oraz oceny perspektyw przez podmiot wpisany na listę Autoryzowanych Doradców. Inno-Gene ma podać dokument do publicznej wiadomości nie później niż za 40 dni.

– Rozmawiamy już z firmami z listy i chcemy jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę i odwiesić notowania – zapowiada Jacek Wojciechowicz.

Menadżer i główny akcjonariusz firmy dodaje, że to dla niego dość niespotykana sytuacja. Zapewnia jednak, że dopilnuje, by wszystko wróciło do normy. Spółka wciąż będzie realizować zamówienia i nie wstrzymuje dotychczasowej działalności.

– Naszym celem jest współpraca z portami lotniczymi nie tylko w Polsce. Zabezpieczamy i zabezpieczać będziemy największe imprezy sportowe w Polsce. Naszymi rozwiązaniami zainteresowani są przedstawiciele organizatorów imprez sportowych z kilku krajów oraz federacji sportowych – dodaje Jacek Wojciechowicz.

Kapitalizacja Inno-Gene to 120 mln zł, ale w szczycie hossy w październiku 2020 r. firmę wyceniano na 518 mln zł.

Uwagi, zgłoszone przez GPW, nie są w ostatnim czasie pierwszymi. Pod koniec stycznia na żądanie giełdy Inno-Gene opublikowało komunikat, w którym zarząd przyznał, że nie udało się zrealizować zamówień, planowanych na 2020 r. Kurs zareagował wówczas spadkiem w dwucyfrowym tempie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane