Innowacyjne spółki dostały zielone światło

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 16-02-2010, 00:00

Rodzimy rynek otwiera się przed spółkami wykorzystującymi nowoczesne technologie do utylizacji odpadów.

Rodzimy rynek otwiera się przed spółkami wykorzystującymi nowoczesne technologie do utylizacji odpadów.

Ten rok będzie dla innowacyjnych proekologicznych spółek przetwarzających odpady przełomowy. Dzięki zmianom przepisów ich działalność ruszy pełną parą. A plany mają ambitne.

Azbest niegroźny

Brak regulacji prawnych uwzględniających przetwarzanie odpadów azbestowych ograniczał dotąd działalność spółki Aton HT — notowanego na NewConnect producenta reaktorów, które unieszkodliwiają je mikrofalami. Dlatego spółka budowała instalacje we Francji i na Łotwie. Teraz stanął przed nią otworem rodzimy rynek.

— 12 lutego prezydent podpisał nowelizację ustawy o unieszkodliwianiu odpadów niebezpiecznych, która uwzględnia technologię Aton-HT i pozwala na stosowanie naszych urządzeń. Pierwsze, o wartości 230 tys. EUR, już nawet sprzedaliśmy [do unieszkodliwiania odpadów medycznych — red.] — mówi Robert Barczyk, prezes Aton-HT.

W 2010 r. spółka chce sprzedać kilkanaście reaktorów.

— Na tyle pozwolą moce produkcyjne. Chcemy je powiększać, bo popyt jest duży. Podpisaliśmy wiele listów intencyjnych, w tym z trzema firmami z Dolnego Śląska i centralnej Polski. Duże zainteresowanie naszymi instalacjami wykazują też przedsiębiorstwa z Podkarpacia, gdzie problem z unieszkodliwianiem azbestu jest duży — wyjaśnia Robert Barczyk.

11 lutego walne spółki podjęło decyzję o emisji akcji skierowanej do akcjonariuszy. Chodzi o sprzedaż 6,6 mln akcji po 1,5 zł.

— Uzyskamy w ten sposób około 10 mln zł. Pozwoli to sprostać zamówieniom, których spodziewamy się po wejściu w życie nowych przepisów — twierdzi Robert Barczyk.

Proces inwestycyjny rozpocznie w tym roku także EnergoPlasma. Spółka utylizująca odpady przy wykorzystaniu technologii plazmowej gazyfikacji chce mieć w 2010 r. 6-procentowy udział w rynku odpadów komunalnych.

Energia ze śmieci

— W marcu 2010 r. ma wejść w życie rozporządzenie, które zakwalifikuje uzyskiwaną w stosowanym przez nas procesie energię jako odnawialne źródło. Rozpoczynamy przygotowania do budowy dziesięciu instalacji, które pozwolą na utylizację 730 ton odpadów rocznie — wyjaśnia Daniel Bandachowicz, prezes EnergoPlasmy.

Obiekty mają powstawać w pobliżu dużych miast.

— Kończymy rozmowy z samorządami, władzami miast i firmami prywatnymi, dostarczycielami odpadów, oraz z potencjalnymi odbiorcami energii, którą będziemy produkować w wyniku ich spalania. Ten etap zakończymy w czerwcu — tłumaczy Daniel Bandachowicz.

Wówczas ruszy budowa instalacji.

— Na realizację jednej inwestycji potrzeba 12-18 miesięcy. Kapitał mamy przygotowany — wyjaśnia Daniel Bandachowicz.

Dostarczył go właściciel spółki Green Planet, luksemburski fundusz inwestujący w odnawialne źródła energii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane