Drugi kwartał tego roku był najtrudniejszym od lat testem dla wielu firm. Jednak, jak wynika z raportu „Zatrudnienie w Nowoczesnej Gospodarce Q2 2020”, przygotowanego przez ADP Polska, przedsiębiorcy wdrażający innowacje dobrze poradzili sobie z bieżącymi wyzwaniami. Zwiększyli w tym czasie zatrudnienie o 3,73 proc., podczas gdy w przypadku ogółu firm wzrosło ono o 2 proc. mniej niż 2019 r..
— Widać, że innowacyjne firmy znacznie lepiej radzą sobie ze skutkami kryzysu. Jednym z powodów są inwestycje w nowe technologie i cyfryzację, która — jak udowodniły ostatnie miesiące — jest szansą na zachowanie ciągłości procesów biznesowych — mówi Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska.
Jej zdaniem innowacyjne firmy o wiele wcześniej wdrażały niestandardowe rozwiązania, stąd łatwiej było im przenieść zespoły w tryb pracy zdalnej. Do dobrych wyników nowoczesnej gospodarki w największym stopniu przyczyniły się duże firmy produkcyjne, które w drugim kwartale 2020 r. zwiększyły zatrudnienie aż o 6,23 proc.
— Ze względu na niepokój związany z przerwami w łańcuchach dostaw w czasie lockdownu firmy, chcąc zabezpieczyć się na wypadek drugiej fali pandemii, uzupełniały zapasy magazynowe. A zwiększona produkcja to większe zapotrzebowanie na pracowników — tłumaczy Anna Barbachowska.
Inaczej było w firmach usługowych. Tam zatrudnienie w drugim kwartale tego roku wzrosło tylko o 2,96 proc., podczas gdy jeszcze kwartał wcześniej było na poziomie 7,79 proc. Najlepiej poradziły sobie małe firmy usługowe, które odnotowały wzrost zatrudnienia na poziomie 5,73 proc.
— Branże takie jak eventowa czy gastronomiczna wciąż nie podniosły się po najgorszych miesiącach, muszą szukać oszczędności i zabezpieczać się na przyszłość, dlatego ostrożniej podchodzą do inwestycji czy rekrutacji nowych pracowników — uważa Anna Barbachowska.