Innowacyjność ma wiele znaczeń

Ranking „PB” Gazele Biznesu z województwa lubelskiego udowadniają, że firmy z terenów odległych od centrum kraju doskonale orientują się w gospodarczych trendach i dopasowują do nich metody działania

Podczas wystąpienia rozpoczynającego lubelską galę Gazel Biznesu Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), zaprezentował cały zestaw instrumentów, którymi kierowana przez niego instytucja wspiera rozwój, innowacyjność i rynkową ekspansję przedsiębiorstw. Wiele z nich jak ulał pasuje do profilu i metod działania Gazel Biznesu z województwa lubelskiego. Innowacyjność i ekspansja to bowiem dla wielu z nich chleb powszedni. Każda z firm na swój sposób definiuje te pojęcia.

Wyświetl galerię [1/6]

ROZWOJOWY SKOK: Miniony rok był dla naszej firmy czasem niezwykle szybkiego rozwoju. Uruchomienie produkcji we własnej hali pozwoliło nam na jej podwojenie i nie zamierzamy na tym poprzestać — mówił Przemysław Łakomiec, wiceprezes spółki Fjord. Fot. WOJCIECH JARGIŁO

Inwencja w cenie

Dla zwycięzcy regionalnego rankingu — firmy Glopack z Lublina, która specjalizuje się w produkcji opakowań, innowacyjność to warunek rozwoju biznesu.

— Wspólnie z naukowcami z Politechniki Lubelskiej kończymy projekt, którego efektem będzie produkcja bardziej przyjaznych środowisku i tańszych opakowań dla przemysłu spożywczego. Nasza koncepcja opiera się na zastosowaniu jednego opakowania na różnych etapach życia produktu. Bez wnikania w szczegóły, ostatecznym efektem będzie mniejsza ilość zużytych opakowań, wymagających utylizacji — mówił Robert Saczuk, wiceprezes Glopacku. Dla firmy Fjord — laureata trzeciego miejsca wśród lubelskich Gazel Biznesu, którego specjalnością jest produkcja żaluzji, rolet i plis okiennych, źródłem innowacji pozostaje natomiast spółka matka z Norwegii.

— Nasze wyroby to absolutny segment premium, dlatego lokalne filie, takie jak nasza firma, czerpią nowości z „centrali”, koncentrując się na zwiększaniu produkcji i wydajności. A to udaje nam się w ostatnich latach doskonale, o czym świadczy nasz wynik w rankingu — mówił Przemysław Łakomiec, wiceprezes spółki Fjord. Na rozwijanie własnego działu badawczo-rozwojowego stawia natomiast firma Roztocze Z.U.P. specjalizująca się w produkcji okuć i zamków. Jej wyroby to m.in. zamki stosowane w wagonach kolejowych i autobusach. Aż 40 proc. z tysięcy produkowanych przez nią wyrobów trafia na eksport.

— W Roztoczu i drugiej mojej firmie — WSK Tomaszów Lubelski, pracuje aż 70 inżynierów — konstruktorów. Na badania i rozwój w ostatnich latach wydaliśmy około 10 mln zł — mówił Roman Rak, właściciel Roztocza. Dodawał, że problemem wielu firm produkcyjnych z Polski jest to, że firmy z zachodu Europy ciągle nieco je wyprzedzają, jeśli chodzi o zaawansowanie technologiczne i design. — Ten dystans jednak coraz bardziej się zmniejsza, oczywiście dzięki pracom badawczo-rozwojowym — mówił Roman Rak. Innowacyjność nie zawsze dotyczy produkcji. Czasami nowatorskie może być po prostu podejście do rynkowych realiów, czego dowodzi przykład innej Gazeli Biznesu o nazwie Roztocze, która specjalizuje się w hurtowym handlu alkoholem i produktami spożywczymi.

— Ekspansja sieci supermarketów, która prowadzi do likwidacji mniejszych sklepów, wpływa negatywnie również na nasz biznes. Szukamy jednak recept. Jedną z nich okazała się produkcja piwa pod własną marką. Oczywiście waży je na nasze zlecenie browar, a my pod nazwą kojarzącą się z regionem dostarczamy je do zakładów gastronomicznych, a nawet… sieci supermarketów — mówił Mieczysław Szaluś, właściciel hurtowni Roztocze.

Znaleźć człowieka

Dyżurnym tematem spotkań Gazel Biznesu są w ostatnich latach sprawy kadrowe. Firmy z Lubelszczyzny mają różne sposoby na zapewnienie sobie kadr. — Znaczna część naszej kadry to ludzie po różnych przejściach, którzy potrafią docenić to, że pracodawca umożliwił im unormowanie sytuacji życiowej — mówił Robert Saczuk. Sposobem na znalezienie kadr stosowanym przez Romana Raka jest natomiast wspieranie kształcenia młodych kadr w miejscowym technikum i zapewnienie fachowcom pracy na godziwych warunkach w ich miejscu zamieszkania.

— Płace w naszej firmie są na poziomie wyższym od średniej w regionie. To średnia krajowa. Dla specjalistów liczy się to, że mogą znaleźć pracę w swoim miejscu zamieszkania bez konieczności wyjazdu do większych ośrodków czy za granicę — mówił Roman Rak.

Metody zapewnienia sobie pracowników można także zapożyczyć z zagranicznej firmy matki, jak zrobił to Fjord.

— W Białej Podlaskiej nie mamy jeszcze wielkich kłopotów z kadrami, tym bardziej że jako firma z norweskimi korzeniami stosujemy skandynawski model zarządzania. Nasi pracownicy mają m.in. płatną wolną godzinę w ciągu dnia pracy czy dostęp do bezpłatnych masaży — wymieniał Przemysław Łakomiec. Lubelszczyzna to jeden z nielicznych regionów, w których liczba Gazel Biznesu wzrosła w minionym roku. Ich nowoczesne sposoby działania i rozwiązywania problemów wskazują, że niechlubne pojęcie ściany wschodniej, które przylgnęło do regionu jeszcze w latach 30. XX wieku, definitywnie odchodzi do lamusa.

 

Partner strategiczny: Polski Fundusz Rozwoju

Partnerzy: Volkswagen Group Polska Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej DPD Polska Play dla Firm proALPHA Polska

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kowalczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Innowacyjność ma wiele znaczeń