Intakus chce więcej

ANP
opublikowano: 23-11-2009, 00:00

Po debiucie zarząd rozważy kolejną emisję. Ostrzega też, że ten rok nie będzie rewelacyjny.

Po debiucie zarząd rozważy kolejną emisję. Ostrzega też, że ten rok nie będzie rewelacyjny.

Budowlany Intakus, który planuje zadebiutować jeszcze w tym roku na GPW (15 proc. akcji ma w nim notowany na GPW Gant Development), nie spodziewa się fajerwerków w tegorocznych wynikach.

— Nie będą rewelacyjne, ale na pewno nie będzie straty. Nawet jeśli w 2010 r. nie będzie powrotu koniunktury, to wierzę, że przetrwamy ten okres — zapewnia Bogdan Ludkowski, główny akcjonariusz Intakusa (ponad 64 proc. głosów).

Poprzedni rok spółka zakończyła z ponad 72 mln zł przychodów i 6,7 mln zł zysku netto.

Do 27 listopada spółka ma podać cenę emisyjną akcji. Uzyskane pieniądze wyda na spłatę zobowiązań, zwiększenie kapitału obrotowego i zakup sprzętu budowlanego.

— Nie wykluczamy większej emisji w przyszłości. W planach mamy bowiem inwestycje w park technologiczny o wartości ponad 50 mln zł oraz w budowę hali we Wrocławiu o funkcjach hotelowo-turystycznych za grubo ponad 100 mln zł. Na to potrzebne będzie finansowanie — mówi Bogdan Ludkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy