Integrację z Unią opóźniamy na własne życzenie

Adam L. Kalus
11-04-2000, 00:00

Adam L. Kalus: Integrację z Unią opóźniamy na własne życzenie

ZŁE RELACJE: W Polsce znacznie trudniej założyć przedsiębiorstwo niż w państwach unijnych, co odbywa się ze szkodą dla naszego rynku pracy — dowodzi Adam L. Kalus. fot. ARC

Unia Europejska szuka recepty na ożywienie gospodarcze nie tylko w globalizacji i powszechności dostępu do Internetu lecz również — a raczej przede wszystkim — w ułatwieniach związanych z tworzeniem nowych przedsiębiorstw, jako sposobie na bezrobocie.

PODCZAS ostatniego nadzwyczajnego spotkania „piętnastki” w Lizbonie, Komisja Europejska zachęcała kraje członkowskie do zminimalizowania barier administracyjnych i skrócenia czasu potrzebnego do tworzenia nowych przedsiębiorstw.

ZDANIEM KE, obecnie koszty uruchomienia przedsiębiorstwa — zwłaszcza małego — są bardzo wysokie. Do tego dochodzi przesadna biurokracja i bardzo wysokie wymagania kapitałowe. Według KE, zwiększenie liczby przedsiębiorstw to szansa dla wielu młodych ludzi na znalezienie pracy. Tak kwestie przedsiębiorczości i wpływu liczby przedsiębiorstw na tworzenie nowych miejsc pracy postrzega — wydawałoby się przesiąknięta biurokracją — Bruksela, chociaż już obecnie w państwach unijnych łatwiej założyć przedsiębiorstwo niż w Polsce.

OTO PRZYKŁADY: w Irlandii, którą stawia się za wzór i przykład kraju o najbardziej dynamicznym wzroście gospodarczym, minimalny kapitał zakładowy, wymagany do założenia spółki z o.o., wynosi 2 tys. euro, a czas potrzebny na założenie — jeden tydzień. W Anglii — podobnie, z tym że do założenia spółki w ogóle nie jest wymagany kapitał zakładowy. Oczywiście najszybciej, bo w ciągu jednego dnia i bez kapitału, można założyć spółkę z o.o. w USA. W innych krajach unijnych — na przykład w Niemczech — wymagania kapitałowe (25 tys. euro) i czas potrzebny na założenie spółki (12 tygodni) są wyższe. Stąd wołanie Komisji Europejskiej, aby wymagania biurokratyczne i kapitałowe, jako ograniczające tworzenie nowych miejsc pracy, sprowadzić do minimum.

TYMCZASEM nasze regulacje gospodarcze zmierzają od niedawna dokładnie w przeciwnym kierunku. Zaczęło się od systemu podatkowego, zwłaszcza w zakresie przepisów dotyczących VAT. Każda kolejna zmiana komplikuje i gmatwa przepisy, wprowadza zamieszanie i chaos interpretacyjny, zamiast rozjaśniać i stabilizować system podatkowy. Ponadto oddala od rozwiązań obowiązujących w krajach unijnych. Jaskrawym tego przykładem jest wprowadzona w życie od początku 2000 roku niemożność odliczenia VAT zawartego w rachunkach za benzynę, zakupioną przez przedsiębiorców do aut osobowych, a także w rachunkach za nocleg w hotelu w czasie podróży służbowej.

NIE PRZYNIESIE również ułatwień w zakładaniu przedsiębiorstw dyskutowany aktualnie w Sejmie projekt kodeksu spó- łek handlowych. Poza niewątpliwą zaletą, że odświeży nasze prawo handlowe i wzbogaci życie gospodarcze o dwie nowe spółki: partnerską i komandytowo-akcyjną, podwyższa zarazem bardzo wysoko wymagania kapitałowe dla spółki z o.o. — z 4 tys. obecnie do 50 tys. zł, oraz akcyjnej — ze 100 do 250 tys. zł. Utrudni to lub wręcz uniemożliwi niektórym potencjalnym inwestorom założenie przedsiębiorstwa, co będzie szkodą dla rynku pracy i odbiegać będzie od sposobów obranych przez UE w walce z bezrobociem.

ARGUMENTEM na rzecz podwyższenia wymagań kapitałowych ma być potrzeba uwiarygodnienia spółek. Nie jest to jednak prawda, gdyż w cytowanych krajach spółki są zakładane w ogóle bez kapitału, a trudno mówić, aby gospodarki Anglii i USA nie były wiarygodne. Tak więc z jednej strony deklarujemy przemożne pragnienie wstąpienia do UE i dostosowania naszego prawa do unijnego, z drugiej zaś, w rozwiązaniach szczegółowych, obieramy własną — nie zawsze dobrą — drogę rozwiązywania społecznie doniosłych problemów, do jakich bezrobocie niewątpliwie należy.

Adam L. Kalus jest właścicielem Kancelarii Prawniczej Kalus & Kalus w Dębowcu k. Cieszyna

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam L. Kalus

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Integrację z Unią opóźniamy na własne życzenie