Inteligentne miasteczko i sprytna wieś

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-07-14 22:00

Jak powstrzymać młodych przed ucieczką z mniejszych miejscowości? Mogą w tym pomóc technologie smart city.

Koncepcja inteligentnego miasta kojarzy się głównie z metropoliami. Tymczasem infrastruktura i technologie określane jako smart city coraz śmielej wkraczają nawet do kilkutysięcznych miasteczek. Nie dość tego: niejedna gmina wiejska może się pochwalić ścieżkami rowerowymi lub systemami do zarządzania wodociągami i oświetleniem ulicznym, a są to nowinki, których nie powstydziłyby się Wrocław, Kraków lub Poznań. Zjawisko to ochrzczono mianem smart village, czyli inteligentna wieś.

DLACZEGO WARTO:
DLACZEGO WARTO:
Rozwiązania teleinformatyczne mogą powstrzymać wyludnianie się małych miast — mówi Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions.
ARC

— Stojący za tymi inwestycjami samorządowcy wiedzą, co robią: bez ułatwiających życie innowacji atrakcyjność mniejszych miejscowości stanie pod znakiem zapytania, a to oznacza jedno: część mieszkańców zacznie szukać pracy i szans rozwoju gdzie indziej — uświadamia Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions.

Maluchy bez kompleksów

Jakie rozwiązania warto wprowadzać, aby przekonać głównie młodych do pozostania w rodzinnych miasteczkach? Odpowiedź przynosi m.in. raport „Inteligentny rozwój miasta”, opracowany przez Orange i Integrated Solutions przy wsparciu Fundacji CATI. Jednym z jego autorów jest Andrzej Sobczak, kierownik Zakładu Zarządzania Informatyką Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, według którego wprowadzane rozwiązania powinny pasować do wielkości miasta, jego położenia i roli, jaką odgrywa dla mieszkańców.

Innych usprawnień — tłumaczy profesor — domagają się ludzie z miejscowości pełniących funkcje sypialni Katowic, Szczecina czy Gdańska, a innych mieszkańcy centralnych punktów regionu. — W pierwszym przypadku dobrze byłoby usprawnić transport, aby ułatwić dojazd do pracy. W drugim — pomyślałbym o wprowadzeniu usług elektronicznych, choćby w dziedzinie zintegrowanego dostępu do służby zdrowia lub edukacji — radzi Andrzej Sobczak.

Przyszłością idei smart city jest internet rzeczy, umożliwiający komunikację między podłączonymi do sieci urządzeniami, w tym przedmiotami codziennego użytku. Informacjami mogą się wymieniać np. samochody służb porządkowych i ratunkowych. To nie wątek z filmu fantastycznego, lecz udogodnienie, z którego już korzysta małopolska służba zdrowia.

— Każda karetka w naszym województwie jest podłączona do centralnego systemu. Dzięki temu dyspozytor może skierować do pacjenta ambulans znajdujący się najbliżej. Możliwe jest także znacznie sprawniejsze zarządzanie wszystkimi jednostkami ratownictwa medycznego — zachwala Łukasz Wojnowski, administrator infrastruktury serwerowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Internet pod strzechą

Za informatyzację życia publicznego odpowiadają samorządy.Ale — jak zwraca uwagę Leszek Hołda — cyfrowej rewolucji wspieranej przez lokalnych włodarzy towarzyszy zmiana społeczna, która dokonuje się oddolnie dzięki takim technologiom jak mobilność.

— Spójrzmy choćby na to, jak smartfony, tablety czy laptopy zmieniły sposób wykonywania obowiązków służbowych. Można być zatrudnionym w warszawskim oddziale międzynarodowej korporacji, a nie wyściubiać nosa poza rodzinny Sanok, Puck lub Tczew. Wystarczy tylko dostęp do internetu — podkreśla prezes Hołda. Sęk w tym, że 25 proc. Polaków nie ma sprzętu umożliwiającego dostęp do sieci, a 4 proc. nie może się do niej podłączyć w miejscu zamieszkania (dane Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji za 2014 r.). Wykluczenie cyfrowe w największym stopniu dotyczy mieszkańców gmin wiejskich.

Wójtowie i radni nie są jednak bezradni. Mogą się ubiegać o pieniądze na zlikwidowanie tego zjawiska. W nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-20 z budżetu polityki spójności Polska dostanie 82,5 mld euro, z czego na inteligentny rozwój i cyfryzację zarezerwowano ponad 10 miliardów. Wkład własny samorządów przy finansowaniu przedsięwzięć z funduszy europejskich to 15 proc. (z wyjątkiem województwa mazowieckiego, w którym jest to wynosi 20 proc.).

Możesz zainteresować się również: