Interesy nie mogą pomijać wartości

Jacek Zalewski
opublikowano: 04-09-2018, 22:00

Forum ekonomiczne w Krynicy-Zdroju startowało w 1992 r. jako regionalne spotkanie integracyjne na styku Polski z poradzieckimi sąsiadami.

Stopniowo jednak ewoluowało w kierunku zachodnim, kamieniem milowym stała się w 2004 r. nasza akcesja do Unii Europejskiej. Zwiększał się udział uczestników z Zachodu, symbolem przemian była także ewolucja wersji językowych materiałów forum — najpierw istniały polskie i rosyjskie, potem doszedł angielski, a po zaborze Krymu wersja rosyjska straciła rację bytu. Poza wersjami elektronicznymi materiałów krynicką tradycją jest drukowanie dwóch tomików — szczegółowego programu paneli, których jednocześnie odbywa się nawet dwadzieścia, oraz wizerunków najważniejszych uczestników. Archiwum takich książeczek to cenna kronika zmian kadrowych w firmach i instytucjach oraz organach władzy. Porównanie zaś programów z różnych lat dokumentuje rozrost i przemiany tematyczne forum. Notabene wypada docenić kreatywność organizatorów w sztuce… wymyślaniu tytułów paneli.

Biznesowo-polityczna zbiórka na krynickim deptaku zawsze ma hasło przewodnie. Tegoroczne brzmi „Europa wspólnych wartości czy Europa wspólnych interesów”. W związku z usytuowaniem forum na styku UE z państwami partnerstwa wschodniego oraz bałkańskiego — hasło odnosi się do kontynentu całościowo. Nie ma jednak wątpliwości, że jego źródłem jest wewnętrzna sytuacja w UE. Kryzys wspólnoty rzutuje niekorzystnie również na jej sąsiadów, ponieważ radykalnie spowalnia tempo ewentualnego rozszerzenia. Najmłodsza Chorwacja przystąpiła do UE w 2013 r., ale na następnego członka przyjdzie poczekać przynajmniej do 2025 r. lub dłużej. Odsunięciem aż tak daleko perspektywy akcesji najbardziej zawiedziona jest Ukraina. Bardzo dużo zależy od składu unijnych instytucji po wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE), które odbędą się 23-26 maja 2019 r. Ich wyniki mogą jeszcze pogłębić konflikty. Na razie wiadomo jedno — dwa miesiące przed wyborami, 29 marca, wspólnota stopnieje z 28 do 27 państw. Notabene aktualny stan negocjowania warunków brexitu stał się naturalnym tematem jednego z krynickich paneli.

Zderzenie europejskich wartości z interesami akurat na tegorocznym forum jest nieprzypadkowe. W UE rozpoczęła się batalia o ramy finansowe na siedmiolatkę 2021-27, zatem można uznać, że problem został przeniesiony do Krynicy-Zdroju z Brukseli i Strasburga. Jednym z podmiotów najbardziej w całej UE zaangażowanych w ostre spory jest rząd PiS, skonfliktowany ze wszystkimi instytucjami unijnymi. A ponieważ reprezentacja ministrów na deptaku tradycyjnie jest silna — premier Mateusz Morawiecki uczestniczy w środę — to całe forum pomyślane zostało jest jako wielka promocja rządowych racji i programów. Zresztą już można przewidzieć, że spór o wartości i interesy będzie jednym z ważnych wątków wiosennej kampanii przed eurowyborami.

W ciągu trzech dni krynickch debat rzecz jasna nie jest możliwe rozstrzygnięcie hasłowego problemu. Ale jego odczytywanie jako ostrej alternatywy jest absolutnie niewłaściwe. Przecież iloczyn wspólnych wartości i interesów to nie zbiór pusty, muszą one iść w parze. Naturalne jest historyczne odniesienie do zasady zgodności bazy i nadbudowy, będącej kanonem ustroju tzw. realnego socjalizmu. Ponad sześć dekad temu Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG) zaprojektowana została jako podmiot prowadzący interesy. Jednak przekształcenie EWG w 1992 r. w UE i uregulowanie prawne wielu dziedzin pozagospodarczych radykalnie zmieniło sytuację. Czystym przypadkiem UE jest… rówieśniczką krynickiego forum. Już sama ta okoliczność uprawnia uczestników XXVIII edycji do ambitnego podjęcia bardzo trudnego tematu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Interesy nie mogą pomijać wartości