Internet Banking oszczędza czas
Zlecenia internetowe są trochę tańsze
RACZEJ TAJNIE: Informacje przesyłane w sieci są szyfrowane za pomocą 128-bitowego klucza sesyjnego, co na całym świecie uważane jest za absolutnie bezpieczne. Co prawda, jak w każdej transmisji internetowej, możliwe jest wyśledzenie, kto korzysta z usług banku, ale nie da się przechwycić i modyfikować przesyłanych tą drogą dyspozycji — twierdzi Waldemar Leszczyński z PPA Banku.
Wydawałoby się, że z wirtualnej bankowości mogą korzystać wszyscy, którzy mają komputer z dostępem do Internetu i spełnią warunki stawiane przez bank. Nic bardziej błędnego. System operacyjny inny niż firmy Microsoft lub brak najnowszej wersji przeglądarki mogą skutecznie zniweczyć te plany.
Przedstawiciele trzech banków, które uruchomiły usługi Internet Banking, zgodnie twierdzą, że największą korzyścią, jaką odnoszą klienci korzystający z tych systemów, jest oszczędność czasu, który trzeba poświęcić na dotarcie do banku i załatwienie swoich spraw.
— Jeśli jest się zdecydowanym, jakiej operacji chce się dokonać, to przy modemie działającym z szybkością 36 kbps wypełnienie pierwszego przelewu powinno zająć 4-5 minut. Każda następna operacja to już tylko 30-60 sekund — tłumaczy Tadeusz Liszka, zastępca dyrektora Centrum Bankowości Elektronicznej Banku Przemysłowo-Handlowego.
— Dyspozycje dotyczące rachunków obsługiwanych przez Internet można składać o dowolnej porze, a więc również w godzinach, w których oddziały naszego banku nie pracują — podkreśla Waldemar Leszczyński z PPA Banku.
Prowizyjne zachęty
Aby pozyskać klientów, instytucje finansowe stosują też wobec internautów korzystniejszy system opłat niż w przypadku klientów korzystających z tradycyjnych kanałów dystrybucji usług.
— Za możliwość korzystania z rachunku przez Internet pobieramy opłatę wysokości 6 zł miesięcznie. Przelewy dokonywane tą drogą są jednak bezpłatne, podczas gdy przy obsłudze w okienku kosztują 2 zł 30 gr. Łatwo więc policzyć, że przy dokonaniu trzech takich operacji w miesiącu, korzystanie z Internetu jest tańsze od obsługi tradycyjnej — informuje Tadeusz Liszka.
— Opłaty za korzystanie z rachunku internetowego są niższe niż w przypadku tradycyjnego Eurokonta. Tańsze są zlecenia stałe i przelewy. Normalnie za przelew do innego banku pobieramy 3 zł. W systemie internetowym kosztuje to tylko 1 zł — wyjaśnia Tomasz Mentel, zastępca dyrektora Centrum Bankowości Elektronicznej Telepekao 24.
Kłopoty ze sprzętem
Aby jednak klienci BPH i PPA Banku mogli skorzystać z tych wszystkich dobrodziejstw, muszą dysponować odpowiednim komputerem. Najlepiej żeby była to maszyna klasy PC z systemem operacyjnym z rodziny Windows, gdyż BPH nie jest w stanie dostarczyć klientom aplikacji do szyfrowania korespondencji wysyłanej z innych platform. Niewiele lepiej jest też w PPA Banku.
— Nasze oprogramowanie bazuje na programach pisanych w Javie. Może więc pracować na wszystkich platformach, w tym spotykanych u indywidualnych użytkowników maszynach Apple oraz PC z systemem Linux. Platform tych dokładnie jednak nie przetestowaliśmy i zalecamy korzystanie z Windows — przyznaje przedstawiciel PPA Banku.
Ze względu na sposób szyfrowania kluczy identyfikacyjnych, PPA Bank ma też wysokie wymagania dotyczące przeglądarki internetowej wykorzystywanej do obsługi Pl@net. Bez Internet Explorera w wersji 5.0 lub NetscapeŐa Navigatora 4.6 o skorzystaniu z systemu bankowości internetowej można tylko pomarzyć. Ponieważ jednak oba te programy rozpowszechniane są przez producentów bezpłatnie, bank zdecydował się za darmo dostarczać odpowiednią przeglądarkę na płycie CD-ROM.