Internet polubił pizzę

opublikowano: 17-01-2012, 00:00

Włoski specjał podbija polską sieć. Pizzerie prześcigają się w ofertach dla internautów i agresywnych promocjach

Znalazł się trzeci do pizzy — włoskie przysmaki coraz lepiej sprzedają się w internecie, który jeszcze niedawno był daleko w tyle za zamówieniami przez telefon i w restauracjach.

— Dziś ponad 80 proc. realizowanych to zamówienia telefoniczne, a pozostała część to internet. Pod koniec 2010 r. zamówienia w sieci stanowiły tylko 2 proc. Do końca tego roku udział internetu na pewno jeszcze wzrośnie — mówi Iwona Olbryś, dyrektor generalny Telepizzy.

Należąca do hiszpańskiej grupy Telepizza w najbliższych dniach uruchomi wersję strony przystosowaną do smartfonów, a w ciągu dwóch miesięcy ruszy z płatnościami on-line. W ciągu roku pod jej sieciowym adresem można spodziewać się całkowitego przemeblowania — wzorem mają być internetowe poczynania iberyjskiej centrali.

Posiłek na stronie

Telepizza wpisuje się w powszechny trend rozszerzania działalności pizzerii na internet. Jej klienci mogą zamawiać w sieci od 2010 r., choć oferta nie obejmuje kilkunastu spośród 115 placówek. Dużo wcześniej — bo jeszcze w 2005 r. — taką możliwość udostępniło Dominium. Kierowana przez Tomasza Plebaniaka sieć pizzerii chwali się, że jej sprzedaż przez internet w ciągu 6 lat sięgnęła 10 mln zł. Wkrótce dołączy do nich największa polska sieć — Da Grasso.

— Z uwagą obserwujemy rozwój rozwiązań e-commerce dla gastronomii. Sieć Da Grasso również planuje wprowadzenie rozwiązania, które umożliwi naszym klientom zamawianie dań przez internet oraz dokonywanie bezpiecznych płatności w internecie. Wdrożenie systemu planowane jest do końca 2012 r. — zapowiada Magdalena Piróg, wiceprezes Da Grasso.

Pozostałe pizzerie często korzystają z usług internetowego pośrednika — serwisu Pizzaportal.pl. Za kilkuprocentową prowizję bierze on na siebie proces zamawiania i przekazuje zlecenia do restauracji. — Obsługujemy kilka tysięcy zamówień dziennie, w Polsce jesteśmy samotnym liderem na rynku. W ciągu całego 2011 r. odnotowaliśmy ponad 830-procentowy wzrost. Siostrzane projekty działają w Szwecji, Finlandii, Niemczech i Austrii — mówi Lech Kaniuk, dyrektor zarządzający Pizzaportal.pl. Z Pizzaportalem.pl współpracuje dziś 1041 restauracji ze 120 miast — w tym część lokali franczyzowych takich sieci, jak Gruby Benek czy Biesiadowo. Serwis chce do końca 2012 r. obsługiwać kolejne 1000 placówek gastronomicznych. Perspektywiczny cel to 6 tys. restauracji w bazie.

— Każdy franczyzobiorca może — jeśli chce — sprzedawać pizzę przez portal. Zamówień przez internet bardzo szybko przybywa. W normalny dzień to kilka- kilkanaście pizz, ale gdy dołączają się do tego czasowe promocje — w tym te organizowane przez Pizzaportal — zleceń jest multum — mówi Wojciech Goduński, właściciel firmy Wojtex, prowadzącej sieci Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza.

Dodatki na ostro

Internet, choć znacznie ułatwia dotarcie do klienta, ma jednak zasadniczą wadę — bardzo łatwo porównać w nim ofertę z konkurencją, co zmusza do prześcigania się w promocjach i obniżkach. Czasem gra nie jest warta świeczki.

— Ostatnio wśród pizzerii zaostrzyła się walka o klienta. Telepizza również wprowadziła bardziej agresywne promocje— jak np. 3 pizze w cenie 1 przy zamówieniach on-line. To jednak propozycje dla większych grup, na specjalne okazje — szczególnie popularna w systemie on-line. Najbardziej popularną ofertą Telepizzy są 2 pizze w cenie 1 — mówi Iwona Olbryś.

Jak dodaje, Telepizza — poza tradycyjnym menu — pracuje nad wprowadzeniem nowej oferty makaronów, sprzedaje też kurczaki i kebaby. Tureckie przysmaki pojawiają się też w Dominium, Da Grasso zaś próbuje skusić klientów m.in. amerykańskimi żeberkami i hamburgerami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu