Internet pozwoli wziąć leasing na miarę

Pomysł na biznes: W sieci pojawiły się platformy, które nie tylko skalkulują ratę leasingu, ale też ocenią ryzyko klienta i dopasują go do leasingodawcy, który będzie zainteresowany jego sfinansowaniem

Na naszym rynku od lat działają doradcy, którzy pośredniczą w sprzedaży leasingu. Wiele portali internetowych oferuje możliwość wstępnej kalkulacji rat leasingowych. Brakowało jednak takich firm, które za pośrednictwem prostego narzędzia dostępnego na stronie internetowej skalkulują ratę, dokonają oceny ryzyka klienta i zaproponują ofertę tego leasingodawcy, który rzeczywiście będzie zainteresowany finansowaniem danego klienta.

KLIENT DOPASOWANY:
Zobacz więcej

KLIENT DOPASOWANY:

Jesteśmy w stanie za pośrednictwem internetowego portalu dopasować klienta do firmy leasingowej, która zaproponuje mu najlepsze warunki finansowania i rzeczywiście będzie nim zainteresowana — zapewnia Monika Schulz, członek zarządu Wezleasing.pl. ŁUKASZ GŁOWALA

Do takiego wniosku kilka lat temu doszli Marcin Schulz i Piotr Nycz, którzy przez wiele lat zajmowali się sprzedażą leasingu w firmach leasingowych oraz jako doradcy niezależni.

Dopasowanie

— Brakowało nam miejsca, gdzie można znaleźć konkretną ofertę leasingu, dopasowaną do potrzeb konkretnego klienta — wspomina Marcin Schulz.

Zbadali rynek i postanowili samodzielnie uruchomić projekt, który wypełni tę lukę. Na ten cel dostali dotację z Unii Europejskiej, rzędu 626 tys. zł. Projekt był wart 866 tys. zł. Prace ruszyły w 2009 r., a oficjalnie portal Wezleasing.pl wystartował w 2012 r. To przede wszystkim porównywarka ofert leasingu, której zadaniem jest jak najlepsze dopasowanie klienta do firmy leasingowej oraz dokładna kalkulacja warunków.

— Dzisiaj różni leasingodawcy specjalizują się w różnych dziedzinach — na przykład jedni chętniej finansują maszyny, a inni samochody. Są też firmy, które preferują konkretne branże. A trzeba pamiętać, że jeśli przykładowo pytanie dotyczące finansowania samochodu trafi do firmy, która chętniej finansuje maszyny, to przedstawi ona gorszą ofertę takiemu klientowi od oferty firmy leasingowej specjalizującej się w leasingu właśnie samochodów. Unikamy podobnych sytuacji — tłumaczy Monika Schulz, członek zarządu firmy.

Leasingodawcy, którzy współpracują z platformą, podają dokładnie swoje preferencje — zarówno dotyczące leasingowanego sprzętu, jak i parametrów czy branży, w której ma działać potencjalny klient. Dzięki temu zapytania odnośnie danego klienta trafiają tylko do tych firm, które mogą być rzeczywiście zainteresowane finansowaniem danej inwestycji. Monika Schulz dodaje, że portal spośród dostępnych na rynku rozwiązań wyróżnia także fakt, że może zaoferować wstępną ocenę ryzyka klienta.

— Musi on podać nieco więcej informacji niż przy standardowych kalkulatorach, a więc oprócz danych dotyczących sprzętu, który chce sfinansować, także informacje o branży, w której działa, stażu na rynku oraz wynikach finansowych czy aktualnym zadłużeniu. Dzięki temu od razu może liczyć na informację zwrotną o wstępnych warunkach transakcji oraz zainteresowanych nią podmiotach — tłumaczy Monika Schulz.

Identyczne pomysły

Wezleasing.pl nie jest jednak jedyną taką platformą na rynku. Podobnie działa Leasebroker.pl, platforma, która ruszyła w tym samym czasie co Wezleasing.pl i też dostała na ten projekt dofinansowanie z tego samego programu w tym samym roku, tylko nieco wyższe — rzędu ok. 780 tys. zł. Obie firmy przyznają, że ich modele biznesowe są do siebie podobne.

— Oba portale prowadzą tożsamy model biznesowy. Różnią się jedynie wybranymi firmami leasingowymi i dostawcami ruchomości, których oferty można znaleźć na portalu — mówi Piotr Staniewski, prezes Leasebroker.pl.

Zapewnia, że jego portal też dopasuje leasingobiorcę do leasingodawcy, który będzie nim zainteresowany, oraz wstępnie oceni ryzyko klienta.

— Za pośrednictwem Leasebroker.pl można dokonać wstępnej oceny zdolności leasingowej klienta. Jest ona realizowana na podstawie zestawu różnych danych rejestrowo-finansowych, właściwych dla typu prowadzonej działalności. W ramach tej oceny przedsiębiorca jest również weryfikowany w wybranych biurach informacji gospodarczej — mówi Piotr Staniewski.

Zarówno Wezleasing.pl, jak i Leasebroker.pl nawiązały jednak współpracę zaledwie z kilkoma firmami leasingowymi, przez co trudno liczyć na przegląd całego rynku za ich pośrednictwem. W przypadku Leasebroker.pl to Alphabet Polska Fleet Management, BZ WBK Leasing, Greneleasing, Impuls-Leasing Polska, Millennium Leasing, mLeasing i Pekao Leasing.

Natomiast Wezleasing.pl współpracuje z Getin Leasing, Raiffeisen Leasing, Millennium Leasing, Masterlease, Siemens Finance, Idea Leasing, Impuls Leasing i Leasingiem Polskim. W najbliższym czasie dołączy także BZ WBK Leasing oraz Pekao Leasing, z którym trwają jeszcze rozmowy.

— Na początku bardzo trudno było namówić firmy leasingowe, które już współpracują z wieloma portalami i są zasypywane dużą liczbą pytań, często nietrafnych — twierdzi Marcin Schulz.

Jego zdaniem, dzisiaj zainteresowanie Wezleasing.pl jest większe i liczy, że docelowo uda mu się przekonać większość rynku do nawiązania współpracy. Natomiast Piotr Staniewski tłumaczy, że pozostali finansujący nie zdecydowali się na współpracę ze względu na swoją politykę oraz obawy o porównywalność ich ofert na tle konkurencji.

Powoli

W przypadku obu portali leasingodawcy nie ponoszą opłat za dołączenie do grona partnerów. Płacą jedynie za zrealizowane transakcje. Portal Leasebroker.pl odwiedza dziennie ok. 100 użytkowników. Jej prezes informuje, że firma nie osiągnęła jeszcze założonej rentowności, to się może stać w tym roku. Natomiast właścicielom Wezleasing.pl inwestycja w portal już się zwróciła.

Chęć wzięcia leasingu za pośrednictwem portalu od początku jego funkcjonowania wyraziło 15 tys. firm, z czego wnioski leasingowe złożyło ponad 5 tys. firm.

W pierwszym kwartale tego roku portal odwiedziło już 42 tys. użytkowników. Właściciele Wezleasing.pl równolegle do kalkulatora rozwijają także inne funkcje portalu, m.in. katalog samochodów, maszyn i urządzeń, które prezentowane są za pośrednictwem miesięcznego kosztu leasingu, a nie ceny, tak żeby klienci nauczyli się patrzeć na leasingowany sprzęt właśnie przez pryzmat miesięcznych rat i korzyści wynikających z użytkowania danego przedmiotu leasingu, a nie jego kupna. Funkcjonuje również blog dotyczący leasingu, a w planach jest także uruchomienie forum.

— Chcemy, żeby to była nie tylko porównywarka ofert, ale także kompendium wiedzy o leasingu — mówi Monika Schulz.

OKIEM EKSPERTA

Z realu do sieci

ANDRZEJ SUGAJSKI

dyrektor generalny ZPL

Na rynku leasingowym od dawna funkcjonują platformy, za pośrednictwem których można otrzymać informację o dostawcach usług leasingu. W ostatnich latach pojawiły się także rozwiązania, które dodatkowo umożliwiają wyliczenie przykładowej raty leasingowej w odniesieniu do konkretnego przedmiotu leasingu, a nawet konkretnego dostawcy. Dotychczas taką rolę spełniali wyłącznie pracownicy w oddziałach firm leasingowych, bankach czy u dostawców przedmiotów leasingu, przedstawiciele handlowi firmy leasingowej czy pośrednicy. Dziś działania te, przynajmniej w części, przenoszone są do sieci. Czy sprawdzą się one w praktyce, czas pokaże. Według danych GUS, w 2013 r. 85 badanych firm leasingowych korzystało z sieci własnej, z czego 49,4 proc. wyłącznie z sieci własnej, 42 firmy z kontaktów z dostawcami, 40 firm współpracowało z pośrednikami, 29 firm poprzez struktury bankowe, a 27 firm z pozostałych kanałów dystrybucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Internet pozwoli wziąć leasing na miarę