Internet zdominuje oferty operatorów

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2000-01-13 00:00

Internet zdominuje oferty operatorów

W ciągu najbliższych miesięcy na rynek wejdzie kilkunastu nowych graczy

TRZECH NA TP SA: Wszystko wskazuje na to, że do grona firm, które mogą najbardziej zagrozić Telekomunikacji Polskiej SA na rynku świadczenia dostępu do Internetu, są Netia, kierowana przez Meira Srebernika (pierwszy z lewej), Elektrim wspólnie z Vivendi (Barbara Lundberg) oraz paneuropejski koncern UPC, za którego interesy w Polsce odpowiada Nimród Kov‡cs. fot. BS, GK

Kilkunastu graczy zapowiada, że w 2000 roku skoncentruje się na rozwoju najbardziej perspektywicznej dziedziny telekomunikacji — Internetu. Wśród zaangażowanych są TP SA, Elektrim wspólnie z Vivendi, UPC, Netia oraz kilkunastu operatorów telewizji kablowej. Ci, którzy najszybciej przygotują atrakcyjną dla klientów ofertę, mogą liczyć na wysokie zyski. Zapotrzebowanie na usługę jest bowiem gigantyczne.

Do niedawna wyłączność na świadczenie dostępu do Internetu miała Telekomunikacja Polska. Jakie były tego efekty, wszyscy wiedzą. Wolny Internet, dostępny tylko w systemie dial-up, a zatem również drogi. Te czasy mamy już jednak za sobą. Pierwsze jaskółki nowego pojawiły się już pod koniec 1999 roku. TP SA zaproponowała swoim klientom stały zryczałtowany dostęp do Internetu. Na razie jednak oferta narodowego operatora jest raczej droga. Przyłączenie kosztuje około 1 tys. zł, a miesięczny abonament ponad 160 zł. Te stawki zmienią się jednak pewnie w momencie, kiedy na rynek z ofertą wejdą chociażby UPC czy Netia.

To już wkrótce

Netia jest już właściwie gotowa do uruchomienia nowej usługi. Pod koniec 1999 r. spółka przeprowadziła testy własnej platformy IP i umożliwiła dostęp małej grupie swoich klientów. W pierwszym kwartale 2000 r. nowa usługa będzie już powszechnie dostępna. Koszt tego przedsięwzięcia trudno w tej chwili dokładnie oszacować, ale przekroczy zapewne 10 mln USD.

— Nie ograniczymy się wyłącznie do świadczenia stałego dostępu do Internetu. Prowadzimy zaawansowane prace nad budową całego spectrum usług dodanych. Możliwe jest również, że specjalnie do realizacji tego zadania pozyskamy nowego partnera. Trwają negocjacje w tej sprawie, a decyzję podejmiemy na początku 2000 r. — twierdzi Meir Srebernik, prezes Netii.

Na rynek agresywnie wejdzie wkrótce również UPC. Wcześniej jednak musi otrzymać koncesję z resortu łączności.

— Zaoferujemy naszym klientom nowy produkt — Internet sto razy szybszy od tego, który jest dostępny w tej chwili. Mogę również zapewnić, że zaproponujemy stałą miesięczną opłatę za korzystanie z niego. Nie ustaliliśmy jeszcze stawek, ale przypuszczam, że będą one zbliżone do obowiązujących na Węgrzech. Tam abonenci płacą około 25 USD (100 zł) miesięcznie — mówi Nimród Kov‡cs, szef UPC na Europę Środkową.

TP SA wcale jednak nie zamierza oddawać pola.

— W sektorze internetowym będzie postępowała konsolidacja rynku, a TP SA zamierza aktywnie uczestniczyć w tym procesie. Wokół Internetu i transmisji danych zamierzamy budować grupę kapitałową. Nie wolno nam przejmować lokalnych teleoperatorów, ale nikt nam nie zabroni przeprowadzać akwizycji firm zajmujących się Internetem lub transmisją danych — wyjaśnia Paweł Rzepka, prezes TP SA.

Na rozwój usług internetowych spółka wyda 500 mln zł. Należy oczekiwać, że znaczna część tej kwoty będzie przeznaczona na akwizycję.

Nadzieja w kablówkach

Zdaniem wielu obserwatorów rynku, szanse na szybki rozwój Internetu dają telewizje kablowe. Juliusz Braun, przewodniczący KRRiT, twierdzi że integracja telewizji z Internetem zmieni oblicze tego segmentu rynku.

Dotychczas jedyną telewizją kablową w Polsce oferującą usługi internetowe była warszawska Aster City. Pod koniec 1999 r. — po ponad dwóch latach oczekiwania — stosowne koncesje otrzymały cztery kolejne firmy: poznańska Koma, łódzka Toya, ELSAT z Rudy Śląskiej oraz opolskie City-Sat TVK. Około 25 kandydatów czeka w kolejce po licencje. Grupa Dami, która dysponuje 110 tys. klientów, zabiega o dwanaście, a Multimedia Polska (150 tys. abonentów) o osiem stosownych zezwoleń. Obie firmy przeprowadziły już testy pilotażowe Internetu w wybranych miastach i twierdzą, że są gotowe do świadczenia tego typu usług na dużą skalę. Podobne projekty przygotowały również Vectra (ponad 200 tys. klientów) i Szel-Sat (100 tys.).

— Szacujemy, że rozwój usług internetowych pochłonie od 10 do 15 mln USD. Do końca 2000 r. chcielibyśmy zdobyć około 5 tys. klientów internetowych. Cena miesięcznego abonamentu wyniesie minimalnie 113 zł. Projekt będziemy realizować pod auspicjami TK Poznań — tłumaczy Janusz Kosiński, jeden ze współwłaścicieli poznańskiej Komy.

W Aster City najtańszy abonament wynosi 80 zł. Dami podczas testów w Wałbrzychu pobiera miesięcznie100 zł. Podobną strategię ma Multimedia Polska. Testy przeprowadziła w Kaliszu, korzystając z modemów wyprodukowanych przez Cisco System.

— Zainteresowanie tą usługą jest duże. Tylko w Kaliszu już teraz mamy około tysiąca chętnych. Liczymy, że na początku 2000 r. uruchomimy tę usługę w ośmiu miastach. Początkowo zamierzamy zainwestować w jej rozwój około 5 mln USD — zaznacza Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska.

Dami ma wydać na ten cel nawet powyżej 20 mln USD.

Zyski z reklamy

Internet w Polsce oprócz swoich tradycyjnych funkcji zaczyna również nabierać znaczenia jako medium dla reklamodawców. Szacuje się, że w 1999 r. wartość tego rynku przekroczyła 6 mln zł. Jeśli założymy, że w Polsce, tak jak w USA, wartość środków przeznaczanych na reklamę w Internecie zrówna się z tymi wydawanymi na reklamę zewnętrzną, to firmy obsługujące portale nie będą narzekać. Na reklamę zewnętrzną w Polsce wydaje się bowiem corocznie około 400 mln zł. Jednak nie wszystkie firmy świadczące dostęp do Internetu będą automatycznie właścicielami portali (wyszukiwarek z dodatkowym serwisem informacyjnym, pocztą elektroniczną i innymi usługami), choć ci najwięksi z całą pewnością przygotują taką ofertę.

Tomasz Siemieniec

Możesz zainteresować się również: