Interrisk wygrał niecodzienny spór o gwarancję

opublikowano: 06-06-2013, 00:00

Gwarancja bezwarunkowa płatna na każde żądanie wcale nie musi być wypłacona — uznał sąd.

W 2008 r. Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna (GIWK) podpisała z konsorcjum Firmy Gutkowski i Fambud ze Skierniewic umowę typu zaprojektuj i wybuduj dotyczącą Stacji Uzdatniania Wody Lipce (SUW Lipce). W kwietniu 2011 r. GIWK odstąpił od kontraktu, motywując to głównie opóźnieniem w realizacji inwestycji. Do czasu zerwania umowy „z winy wykonawcy” konsorcjum dostało 10,2 z 15,5 mln EUR netto, na jakie opiewała umowa. GIWK wystąpiła do Interrisku, wystawcy gwarancji ubezpieczeniowej dla przedsiębiorstwa budowlanego, o wypłatę 1,9 mln EUR (7,9 mln zł), z tytułu gwarancji należytego wykonania kontraktu. Ten odmówił. Sprawa trafiła do sądu, a ten przyznał rację ubezpieczycielowi.

— Nawet gwarancja bezwarunkowa, płatna na każde żądanie nie jest zobowiązaniem bezwzględnym. Gwarantowi przysługuje prawo zbadania, czy spełniony jest cel, dla jakiego gwarancja została wystawiona — podkreśla Zbigniew Kozerski, kierownik zespołu likwidacji szkód i regresów z ubezpieczeń finansowych w TU Interrisk. Agnieszka Gajowniczek z GIWK nie zgadza się z opinią, że decyzja sądu oznacza, że pośrednio stwierdził on, że zastrzeżenia GIWK wobec firmy Gutkowski są nieuzasadnione.

— Sąd, rozpatrując kwestie wypłaty kwoty z gwarancji, nie badał prawidłowości wykonywanych robót przez Firmę Gutkowski. Z orzeczeniem sądu apelacyjnego nie zgadzamy się zdecydowanie i wniesiemy od niego kasację — twierdzi Agnieszka Gajowniczek.

Jan Gutkowski, właściciel firmy będącej liderem konsorcjum, opóźnień nie neguje. Uważa jednak, że wynikały z winy GIWK. Podkreśla, że prace wykonane były w 92-94 proc. i był to ostatni moment, by zrzucić na niego winę. Tym bardziej że dwa miesiące przed wypowiedzeniem mu umowy przez GIWK woda z SUW Lipce została wpuszczona do sieci wodociągowej Gdańska. Decyzja sądu apelacyjnego oznacza, że Firma Gutkowski nie będzie musiała zapłacić ubezpieczycielowi kwoty gwarancji. Co do zasady operacja taka następuje niezwłocznie po wypłacie gwarancji beneficjentowi przez ubezpieczyciela lub bank. Przedsiębiorstwo budowlane samo zabiegało o wstrzymanie tej płatności w trybie zabezpieczenia roszczeń. Pozwało TU Interrisk razem z GIWK, ale nic nie wskórało. W tym czasie Firma Gutkowski zyskała jednak inne zabezpieczenie. Sąd Okręgowy w Gdańsku zakazał GIWK dokonywania istotnych przeróbek SUW Lipce do czasu wizytacji obiektu przez biegłego. Decyzja nie jest prawomocna. Zażalenie GIWK czeka na rozpatrzenie przez sąd apelacyjny.

— Nie rozumiem, dlaczego GIWK złożyła ten sprzeciw. Przeróbki zostały już wprowadzone — twirdzi Jan Gutkowski, właściciel Firmy Gutkowski.

— Złożyliśmy zażalenie, gdyż w naszej opinii zachodzą przesłanki do jego zmiany i oddalenia wniosku pana Gutkowskiego z przyczyn merytorycznych, to jest między innymi z powodu braku interesu prawnego pana Gutkowskiego. Ponadto samo postanowienie w sposób nieprecyzyjny określa, jakie prace mogą być wykonywane, a jakie nie — wyjaśnia Agnieszka Gajowniczek.

Nieustanne przepychanki dotyczące zabezpieczenia roszczeń powodują, że złożony w maju 2011 r. pozew Firmy Gutkowski wobec GIWK o bezpodstawne odstąpienie od umowy nie może doczekać się wyznaczenia terminu pierwszej rozprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane