Invest-Bank daje czas PTS KS

Urszula Chojnacka
opublikowano: 2000-07-11 00:00

Invest-Bank daje czas PTS KS

Zmiana prezesa Polskiego Towarzystwa Samochodowego Konsorcjum Spółdzielcze zapewne powstrzyma Invest-Bank i jego spółki zależne przed złożeniem wniosku o upadłość spółdzielni. Bank i jego podmioty należą do PTS KS, lecz nie mogą odzyskać swoich wkładów wartości około 25 mln zł.

Jeszcze w czerwcu Invest-Bank wraz z dwiema spółkami zależnymi zastanawiał się nad zgłoszeniem wniosku o upadłość PTS KS, po tym jak wyczerpał wszystkie procedury formalne mające doprowadzić do odzyskania ulokowanych w spółdzielni pieniędzy. Zmiana na stanowisku prezesa i objęcie tego stanowiska przez Andrzeja Smoczyńskiego może powstrzymać bank od takiego kroku.

— Mamy przygotowany wniosek o upadłość PTS, ale na razie nie złożymy go. Mimo wielokrotnych upomnień, poprzedni zarząd PTS nie zwrócił nam pieniędzy. Gdy prezesem PTS został Andrzej Smoczyński, pojawiła się szansa na porozumienie. Jeśli nawet nie odzyskamy całości środków ulokowanych w PTS, to być może wróci do nas przynajmniej część — mówi Janusz Kaliszyk, wiceprezes Invest-Banku.

Invest-Bank postanowił dać nowemu prezesowi PTS czas na zapoznanie się z obecnym stanem spółdzielni. Do spotkania przedstawicieli Invest-Banku z Andrzejem Smoczyńskim dojdzie prawdopodobnie już w najbliższy czwartek.

Bank, który w PTS KS ma udziały i wkłady o wartości około 25 mln zł, poniósł w 1999 roku straty w związku ze stworzeniem rezerw na środki zaangażowane w przedsięwzięcia realizowane przez Piotra Bykowskiego, do niedawna kontrolującego PTS KS. Do listopada 1999 r. pod kontrolą spółek zależnych od poznańskiego biznesmena był też Invest-Bank. Potem bank przejął Zygmunt Solorz, właściciel Polsatu.

— Obecnie nie mamy żadnych powiązań z PTS i nie lokujemy tam żadnych środków — twierdzi Janusz Kaliszyk.

Włodzimierz Majewski, poprzedni prezes PTS, jeden z najbliższych współpracowników Piotra Bykowskiego, został odwołany 30 czerwca przez nowo wybraną radę nadzorczą PTS KS. Przed odwołaniem mówił, że jest gotów prowadzić negocjacje z Invest-Bankiem, ale nie może sprzedać aktywów za pół ceny, ponieważ działałby na niekorzyść członków spółdzielni.