Kolejna kiepska prognoza dla naszej gospodarki. Tym razem Invest Banku — spodziewa się wzrostu PKB o 0,1 proc.
Polska nie ustrzegnie się recesji — tak twierdzi coraz większa grupa ekonomistów. Coraz częściej pojawiają się prognozy mówiące o wzroście gospodarczym w całym roku bliskim zera (co w praktyce oznacza recesję — przez przynajmniej dwa kwartały z rzędu PKB będzie spadać). Wczoraj taki scenariusz ogłosili ekonomiści Invest Banku. Przewidują, że w 2009 r. PKB wzrośnie zaledwie o 0,1 proc. Dotąd prognozowali wzrost o 1,1 proc.
— Spodziewamy się silnego spowolnienia konsumpcji (z 5,4 w 2008 r. do 1,9 proc. w 2009 r.). Płace po uwzględnieniu inflacji będą spadać (o 0,8 proc.), a bezrobocie mocno wzrośnie, do 13,5 proc. na koniec roku [w lutym wyniosło 10,9 proc. — red.] — tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.
Wcześniej recesyjne prognozy przedstawiali już ekonomiści m.in. BNP Paribas (spadek PKB w 2009 r. o 1,8 proc.), Bank of America (spadek o 1 proc.) i Raiffeisen Banku (spadek 0,8 proc.). Oficjalna prognoza Narodowego Banku Polskiego nadal mówi o wzroście na poziomie 1,1 proc., ale prezes Sławomir Skrzypek przyznał wczoraj, że dynamika będzie niższa.
Według rządu wzrost wyniesie w tym roku minimum 1,7 proc. W budżecie wciąż figuruje jednak zapis o 3,5-procentowej dynamice.