Inwestor zarabia w bibliotece

opublikowano: 24-03-2016, 22:00

Regały zapełnione grzbietami starych książek słusznie kojarzą się z gabinetami, w których do transakcji na niskie kwoty prawie nie dochodzi.

Kolekcjonerskie zbiory cennych starodruków są lokatą, która rzeczywiście może oferować wysoki procent, ale żeby zacząć zapełniać pierwszą półkę, wystarczy czasem nawet kilkaset złotych. Wbrew powszechnej opinii, rynek bibliofilski oceniany jest jako stosunkowo płynny, a kryteria decydujące o potencjale wzrostu wartości — w przeciwieństwie do dzieł sztuki — można określić całkowicie obiektywnie.

Pierwsza internetowa aukcja druków, zorganizowana przez Agrę-Art, potrwa do 30 marca, a dostępne w ofercie obiekty opisane są zarówno w kontekście wartości kolekcjonerskiej, jak i istotnego dla ceny stanu zachowania. Od 1 tys. zł licytować można na przykład wydane w 1913 r. wspomnienia Wojciecha Kossaka, 3 lata wcześniejsze „Ilustrowane dzieje Polski” Juliana Baczyńskiego, a także datowaną na 1900 r. „Historję naturalną ptaków” z rozkładanymi, dwustronicowymi litografiami w technice barwnej litografii.

Artystyczne druki z lat 30., które miały reklamować bogactwo polskich łowisk na Wystawie Światowej w Nowym Jorku, mają cenę wywoławczą 500 zł, chociaż cały nakład „Mapy lasów polskich” został wycofany m.in. w wyniku protestu ambasady ZSSR, którą ubodła łacińska inskrypcja informująca użytkowników mapy, że tereny wschodnie są „zamieszkałe przez ludożerców”.

O tym, że na rynku bibliofilskim wartości narodowe i sentymentalne mogą skutecznie podnosić wartość, można się przekonać nawet na przykładzie trwającej aukcji, bo od 2 tys. zł licytować można i ozdobną secesyjną tekę z widokami kaplicy wawelskiej, i pomnikową monografię życia i twórczości Jana Matejki, i pochodzące z 1873 r. wydanie Biblii opracowane przez Gustava Doré — w oprawie prawdziwie wielkanocnej, z płótna tłoczonego w złote wzory.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane