Na blisko dwie godziny przed rozpoczęciem handlu w USA kontrakty na DJ zyskiwały 0,1 proc., S&P rósł o 0,2 proc., a Nasdaq futures pozostawał na poziomie niezmienionym.
W poniedziałek handel na Wall Street zakończył się nad kreską. Zdaniem analityków, przyczynił się nieco do tego James Bullard, prezes banku federalnego w St. Louis, który powiedział, że bank centralny powinien rozważyć dodatkowy zakupów papierów wartościowych zabezpieczonych nieruchomościami, nawet po zakończeniu trwającego programu. DJ i S&P500 zyskały odpowiednio: 1,3 i 1,4 proc., a informatyczny Nasdaq wzrósł o 1,4 proc.
Uwagę inwestorów przykuł też opublikowany wczoraj przez agencję Standard & Poor raport dotyczący banków. Według nowej metodologii specjalistów, kapitał banków rośnie bardzo nierównomiernie. Amerykańskie banki są blisko światowego poziomu kapitału, ale jego poziom jest bardzo zróżnicowany.
Przed rozpoczęciem wtorkowej sesji w USA, o godz. 14.30., światło dzienne ujrzy PKB za III kw. z największej światowej gospodarki. Opublikowane dane będę rewizją, zatem nie powinny wzbudzić gwałtownych emocji. Według prognoz, PKB wyniesie 2,8 proc. wobec opublikowanych początkowo 3,5 proc. w ostatnim kwartale. Większe zamieszanie na rynku może wywołać wrześniowy indeks Case-Shiller dla 10 metropolii, którego publikację zaplanowano na godz. 15. czasu polskiego.
Wszystko wskazuje na to, że dużym zainteresowaniem inwestorów będą cieszyły się dziś akcje producenta sprzętu komputerowego Hewlett-Packarda, który poinformował o 14-proc. wzroście kwartalnego zysku.
Europa, po porannych niewielkich zniżkach, o godz. 14. znajduje się ponad
kreską. Indeksy winduje oczekiwanie na pozytywne otwarcie handlu na Wall Street.
Inwestorów mogła też podnieść na duchu informacja o większym od prognoz wzroście
niemieckiego indeksu Ifo do poziomu najwyższego od 15 miesięcy.