Inwestorzy boją się o przyszłość

opublikowano: 11-06-2019, 22:00

O ile odczyt indeksu Sentix sugeruje rychłe nadejście spowolnienia, to ekonomiści twierdzą, że powinno być tylko lepiej.

Najnowszy odczyt niemieckiego indeksu Sentix, mierzącego nastroje inwestorów w strefie euro, rozczarował analityków. Po optymistycznym maju, kiedy pierwszy raz od listopada 2018 r. indeks osiągnął dodatnią wartość 5,3 pkt, sugerującą nadchodzący optymizm, czerwiec przyniósł rozczarowanie i powrót do minorowych nastrojów na europejskich rynkach.Podczas gdy konsensus rynkowy zakładał odczyt na poziomie 2,5 pkt, rzeczywista wartość wyniosła -3,3 pkt.

Szczegóły badania ujawniają rosnący rozdźwięk między oceną bieżącej sytuacji a oczekiwaniami co do przyszłości. Okazuje się, że analitycy pytani o ocenę inwestycyjnej teraźniejszości wyrażają ostrożny optymizm, dzięki czemu część składowa indeksu dotycząca tej kwestii wyniosła w czerwcu 6 pkt. Pesymizm wobec przyszłości jest jednak zbyt silny, by utrzymać ogólną wartość wskaźnika nad kreską — indeks w tym aspekcie osiągnął poziom -12,3 pkt. Wyraźne różnice widać także między inwestoramiindywidualnymi a instytucjonalnymi. Dużo bardziej zaniepokojeni przyszłością są ci pierwsi, co dobitnie pokazuje wynik indeksu w zakresie ich oczekiwań, który w czerwcu wyniósł -17 pkt. Piotr Bielski, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Banku przekonuje, że obawy inwestorów mogą być przesadzone.

— Główne przyczyny obaw inwestorów są łatwe do zidentyfikowania. Są to przede wszystkim wydarzenia polityczne, takie jak eskalacja wojen handlowych, zagrożenie wojny z Iranem czy ciągle narastająca niepewność związana z brexitem. Warto jednak pamiętać, że ostatnimi czasy nastroje rozmijają się z rzeczywistością. Co prawda na Zachodzie nie aż tak bardzo jak w Polsce, ale chociażby na przykładzie Niemiec widać, że realne dane gospodarcze są wyraźnie lepsze od wskaźników koniunktury. Naszym zdaniem etap spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej mamy za sobą, następne kwartały powinny przynieść lepsze wyniki, a wraz z lepszymi wynikami gospodarki zniknąć powinna także obawa o jej przyszłość — uważa ekonomista Santander Banku.

Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, także uważa, że rzeczywistość jest znacznie lepsza, niż wydaje się inwestorom.

— Główną przyczyną ich niepokojów jest eskalacja wojen handlowych, w związku z czym nie wiem, czy powinno się przywiązywać do takich danych dużą wagę. Obecnie wydaje się, że w krótkim czasie możliwe jest osiągnięcie porozumienia na linii Chiny — USA. Nawet jeśli będzie ono częściowe, to z pewnością uspokoi rynki i poprawi nastroje. Myślę, że obecnie można liczyć na stabilizację, a nawet poprawę sytuacji gospodarczej w strefie euro. Czynnikami, które wskazują, że ryzyko spowolnienia się oddala, jest m.in. lepszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla Szwecji, który zwykle wyprzedza dane dla Niemiec, optymistyczne dane ESI czy rosnąca akcja kredytowa dla sektora prywatnego — puentuje ekspert największego polskiego banku.

-3,3 pkt Tyle wyniósł odczyt wskaźnika nastrojów inwestorskich w UE wobec oczekiwań na poziomie +2,5 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu