2008 r. Polski nie było wśród pięciu najczęściej wybieranych przez zagranicznych inwestorów krajów Europy. W 2016 r., po wzroście liczby projektów o 21 proc. do 256, wróciła do szacownego grona. Pod względem miejsc pracy, tradycyjnie już, nasz kraj jest w czołówce – w 2016 r. zajął pod tym względem drugie miejsce z 22,1 tys. etatów utworzonych dzięki bezpośrednim inwestycjom zagranicznym (BIZ).
Cała Europa święciła sukcesy, a autorzy raportu dali mu podtytuł „Inwestorzy głosują „zostań” w Europie”. Na Starym Kontynencie ogłoszono 5,8 tys. nowych projektów, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Stworzą co najmniej 259,7 tys. miejsc pracy, czyli o 19 proc. więcej niż w 2015 r. Największe zwyżki pod względem liczby projektów zanotowały Szwecja (76 proc.), Włochy (62 proc.) i Czechy (57 proc.). Tylko Holandia, Belgia i Szwajcarska spośród pierwszej 20. miały mniej inwestycji.
Jednak firmy nie widzą przyszłości w różowych barwach. 28 proc. ankietowanych przez EY inwestorów chce rozszerzyć obecność w Europie, podczas gdy rok temu było to 32 proc. respondentów. Spadła liczba firm oczekujących poprawy w Europie i powrotu do zrównoważonego wzrostu gospodarczego w krótkim terminie, czyli poniżej pięciu lat – z 53 proc. rok temu do 42 proc. w tym roku.
Gdzie trafia najwięcej projektów:

Gdzie powstaje najwięcej miejsc pracy:
