Mimo bardzo dużej podaży bonów skarbowych na wczorajszej aukcji Ministerstwu Finansów udało się sprzedać wszystkie papiery i to po korzystnych cenach. Tylko w przypadku 13-tyg. bonów zanotowano wzrost rentowności. Na rynku wtórnym początkowo ceny obligacji spadały, by później odrabiać straty.
Ministerstwo Finansów zaproponowało wczoraj inwestorom na przetargu papiery roczne wartości 1,5 mld zł i 13-tyg. za 100 mln zł. Łączny popyt wyniósł ponad 3,52 mld zł. Rentowność bonów rocznych zgodnie z prognozami spadła do 6,144 proc. z 6,25 proc., a 13- -tyg. wzrosła z 5,095 proc. do 5,31 proc. Na kolejnym przetargu resort finansów zaoferuje tylko bony roczne warte 1,5 mld zł.
Rano na rynku wtórnym ceny obligacji poszły lekko w dół, a rentowności wzrosły. Inwestorzy czekali na reakcje Zachodu na informacje o schwytaniu Saddama Husajna. Jeśli gracze zamykali już pozycje, to głównie w segmencie papierów 5-letnich. Światowe rynki spokojnie zareagowały na sukces Amerykanów w Iraku i ceny obligacji w Polsce zaczęły iść w górę. Wieści z Węgier poprawiły jeszcze nastroje na rynku długu. Okazało się, że wbrew obawom bank centralny Węgier pozostawił w poniedziałek podstawowe stopy procentowe bez zmian. Po tej decyzji ceny obligacji na polskim rynku wtórnym wzrosły, by znów znaleźć się na poziomie wczorajszego otwarcia.
W najbliższych dniach warto obserwować rynki zagraniczne. Każda pozytywna informacja z Iraku może wpłynąć na wycenę amerykańskich obligacji. Ceny mogą spaść, a rentowności wzrosnąć. A to z kolei szybko może przełożyć się na europejski rynek papierów skarbowych. W tym tygodniu resort finansów poda dane o podaży papierów skarbowych w I kwartale przyszłego roku. Jeśli rynek uzna, że emisje obligacji są zbyt duże, to ceny papierów już teraz mogą zacząć spadać.