Inwestorzy kupili projekty ATM

Kamil Zatoński
10-07-2007, 07:48

Kurs ATM, teleinformatycznej spółki, kierowanej przez Romana Szweda, odrobiły wczoraj większość korekty kursu, spowodowanej odjęciem prawa do dywidendy wysokości 7,60 zł na akcję. Inwestorów do zakupów zachęciły kolejne szczegóły nowych projektów firmy.

„PB” poinformował wczoraj, że firmą ATM Mobile, zależną w 60 proc. od ATM, pokieruje Bogusław Kułakowski, były szef Ery i wiceprezes ITI. Zajmie się uruchomieniem i rozwojem usługi m-płatności, realizowanej przez kontrolowaną spółkę mPay. Ta ostatnia jest jedynym na razie podmiotem, który ma zgodę prezesa NBP na autoryzację i rozliczenia transakcji zawieranych przez telefon komórkowy. Chodzi przede wszystkim o płaności rzędu kilkudziesięciu zł, dokonywane np. w punktach sprzedaży prasy, barach, taksówkach itd. Rynek jest dziewiczy i ryzykowny, ale potencjalnie silnie wzrostowy. Usługa jest już testowana, do końca trzeciego kwartału ma być dostępna w sieciach wszystkich krajowych operatorów GSM. Ale to nie koniec, bo jeśli usługa się przyjmie, ATM wyjdzie z nią za granicę.

M-płatności to zaledwie jeden z kilku ciekawych projektów, jakie buduje warszawska spółka. Zależna spółka Cineman jest internetową wypożyczalnią wideo. Opłata za jeden film waha się od kilku do kilkunastu zł, co pozwala mieć nadzieję na przyciągnięcie szerszej rzeszy klientów. Cineman dzieli się przychodami z posiadaczem licencji obrazu i operatorem sieci lokalnej.

Rozwój nowych usług zostanie dofinansowany z pieniędzy z nowej emisji akcji. Spółka chce uzyskać nawet 190 mln zł ze sprzedaży 1,2 mln akcji serii H, co sugeruje cenę około 158 zł, czyli zbliżoną do rynkowej. Oficjalnie ma ona zostać podana dziś, a już jutro po raz ostatni będzie można nabywać akcje z prawem poboru. Wczoraj sześć osób z kierownictwa spółki oraz żona największego akcjonariusza, Tadeusza Cichonia, poinformowali o zamiarze sprzedaży 1,622 mln przysługujących im praw poboru na rzecz inwestorów kwalifikowanych. Taka forma transakcji oraz cena zbliżona do rynkowej (a nie „promocyjna”, znacznie odbiegająca od kursu giełdowego) wskazują, że spółka cieszy się dużym zainteresowaniem i zaufaniem instytucji.


Analitycy DI BRE, oferującego akcje nowej emisji ATM, szacują, że w tym roku spółka — bez uwzględnienia wyników spółek typu start-up, a więc mPay, Cineman i ATM Mobile — wypracuje 257,7 mln zł przychodów i 33,1 mln zł zysku netto. W kolejnym roku ma to być — odpowiednio — 293,1 i 37,1 mln. Przy tych prognozach specjaliści szacują wartość akcji spółki na 125-162 zł. Jeśli któryś z nowych projektów wypali (trzeba jednak pamiętać, że znaczące zyski z nich to kwestia co najmniej roku-dwóch), cena może znacząco wzrosnąć.

co dalej
Uwaga na daty
W miniony piątek akcje ATM notowano po raz ostatni z prawem do dywidendy, dziś podana zostanie cena emisyjna nowych akcji, a jeszcze tylko jutro będzie można „załapać” się na akcje z prawem poboru. Handel tymi ostatnimi zaplanowano na przyszły tydzień.

Kamil Zatoński, k.zatonski@pb.pl


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Inwestorzy kupili projekty ATM