Pogarszające się perspektywy notowań ropy naftowej, głównego towaru eksportowego Rosji, międzynarodowe sankcje, które spowodowały pierwszą recesję od 2009 roku, skłoniły menedżerów m.in. Franklin Templeton Investments i BNP Paribas do przegrupowania. Morgan Stanley prognozuje „długą zimę” gospodarczą w Rosji w sytuacji braku innych niż ropa i gaz „motorów wzrostu”.
- Teraz jest stabilizacja, ale wydaje się, że cena ropy ustanowiła nową normalność. To stabilizacja, ale stabilizacja w stagnacji. Nie wiem jak długo to może współistnieć, ale to prognoza na dziś - powiedział Ruchir Sharma, szef rynków wschodzących w Morgan Stanley Investment Management.
Inwestorzy, który wrócili do Rosji po przecenie w 2014 roku, wycofują się znów po tym jak cena ropy Brent spadła o 19 proc. od tegorocznego szczytu. Rubel tymczasem zamienił status najmocniej drożejącej waluty z rynków wschodzących na najmocniej słabnącą. Słabnie także nadzieja, że recesja będzie w Rosji płytsza niż pierwotnie sądzono.
Rosyjskie Ministerstwo Gospodarki prognozuje, że w tym roku z Rosji może odpłynąć 90 mld USD kapitału. W ubiegłym uciekło z niej 150 mld USD. Mediana prognoz spadku PKB Rosji w tym roku to 3,5 proc. W 2007 roku, kiedy cena ropy wynosiła średnio 73 USD za baryłkę, PKB Rosji rósł o 8,5 proc.
- Wydaje się, że Rosja oddaliła się od oka cyklonu, ale nie wydaje mi się, że kryzys jest już poza nią – powiedział Yacov Arnopolin z Goldman Sachs Asset Management w Nowym Jorku.
Inwestorzy nadal uciekają z Rosji
opublikowano: 2015-07-27 14:42
Ochłodzenie klimatu rynkowego w Rosji spowodowało przyspieszony odwrót międzynarodowych inwestorów. Według prognoz Morgan Stanley, taki klimat utrzyma się tam dłużej.