Inwestorzy omijają spółki motoryzacyjne

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2008-12-23 00:00

Pierwsza sesja świątecznego tygodnia nie przyniosła ukojenia inwestorom pragnących spokojnego odpoczynku. Indeksy zniżkowały. Dopiero przed rozpoczęciem sesji na Wall Street popyt nieco się ożywił. Na rynek wróciły obawy o wyniki spółek w obliczu pogłębiającego się kryzysu światowej gospodarki. Pesymistów wspomagały też zweryfikowane rekomendacje i prognozy finansowe dla europejskich blue chipów.

Inwestorzy chętnie pozbywali się papierów spółek z sektora motoryzacyjnego. Ciągle niejasna jest przyszłość amerykańskich producentów aut. Ponadto japońska Toyota drugi raz w ostatnich tygodniach obniżyła prognozy wyników finansowych. To podcięło notowania niemieckiego BMW i francuskiego Renault. Ciężkie czasy przeżywają koncerny wydobywcze. Tym razem zaszkodził im pesymistyczny raport analityków UBS. Brakuje też chętnych na akcje instytucji finansowych. Dostało się m.in. Danske Bank, drugiemu pod względem wielkości w krajach nordyckich.

Tadeusz

Stasiuk