„Inwestorzy powinni odwrócić się od eurodolara”

Najmniejsza w historii zmienność na rynku eurodolara to argument za tym, by inwestorzy foreksowi zainteresowali się w większym stopniu mniej popularnymi parami walutowymi oraz surowcami – przekonuje Bartosz Sawicki, kierownik departamentu analiz w biurze maklerskim TMS Brokers.

Zobacz więcej

Bartosz Sawicki. Fot. TMS Brokers.

W 2013 r. zakres wahań kursu euro do dolara był najwęższy od powstania wspólnej waluty. To zdaniem specjalisty TMS Brokers wyraźny sygnał, by w poszukiwaniu większej zmienności i bardziej trwałych trendów inwestorzy wyszli poza handel na parze, która tradycyjnie skupia ponad połowę wszystkich transakcji.

- Wychodzenie Europy z recesji oraz napływ kapitału do strefy euro sprawiają, że wspólna waluta przestaje być postrzegana jako ryzykowna, spada jej zmienność i siła korelacji z walutami procyklicznymi – powiedział specjalista na konferencji TMS Pro Daytrader.

Jak zauważa Bartosz Sawicki, euro obecnie wręcz korzysta w momentach pogorszenia nastrojów na rynkach, co należy przypisać powrotowi kapitału z rynków wschodzących do strefy euro. W badanym przez specjalistów TMS Brokers okresie trendy w notowaniach EURUSD trwały maksymalnie 36 dni, podczas gdy kursy USDCAD oraz AUDUSD poruszały się w tym samym kierunku nawet przez ponad 50 dni. EURUSD należało do dwóch par z udziałem dolara o najniższej zmienności, a ponadto notowania euro do dolara ani razu nie zanotowały serii dłuższej niż 5 zniżek z rządu lub 7 zwyżek z rzędu, co należy do najkrótszych sekwencji wśród notowań wszystkich głównych walut do dolara.

- Notowania wszystkich głównych surowców charakteryzują się wyższą zmiennością od notowań eurodolara, trendy trwają dłużej, a przy tym ich kursy są nisko skorelowane z kursem EURUSD. Odmienny jest też charakter czynników, który wpływa na notowania. Dlatego też warto zastanowić się nad dodaniem takich pozycji do portfela – powiedział Bartosz Sawicki.

Jako przykład podaje rynek kontraktów na sok pomarańczowy notowany na giełdzie IntercontinentalExchange . Ze względu na koncentrację produkcji pomarańczy w Brazylii i na Florydzie oraz brak możliwości szybkiego dostosowania przez farmerów wielkości podaży, tendencje na rynku tego towaru mogą jego zdaniem trwać nawet dwa lata.

- Obecnie czynniki długoterminowe faworyzują wyższe poziomy cen – podkreśla Bartosz Sawicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / „Inwestorzy powinni odwrócić się od eurodolara”