Indeks WIG-Ukraine od momentu utworzenia w grudniu 2010 r. stracił trzy czwarte wartości. Ale od zeszłego wtorku urósł jednak o niespełna 17 proc., głównie dzięki docenionemu ostatnio Kernelowi, oraz innym: Milkilandowi, który przez tydzień dał zarobić ponad 20 proc., i Astarcie, której akcje podrożały o 30 proc.

— Widać, że niektóre spółki z Ukrainy odbijają się po długim okresie głębokiej przeceny. Działają w trudnym otoczeniu, ale sytuacja fundamentalna niektórych poprawiła się — mówi Adam Milewicz z ING Securities.
Szybkie reformy jak tlen
Gospodarka Ukrainy jest w specyficznej sytuacji. Krajowa waluta, hrywna, znacznie się osłabiła, a w efekcie konfliktu zbrojnego i gospodarczej recesji społeczeństwo zubożało. Popyt wewnętrzny został mocno ograniczony, a przychody z lokalnego rynku szybko się deprecjonują.
— Odreagowanie kursów ukraińskich spółek na GPW to rezultat powołania nowego rząduw Kijowie i jego deklaracji wprowadzenia prorynkowych reform. Aby trend wzrostowy miał szansę się utrzymać, potrzebne jest szybkie i skuteczne wprowadzenie tych zmian. Inaczej bardzo trudna sytuacja tych spółek jeszcze się pogorszy — dodaje Adam Milewicz.
Zaprzysiężony we wtorek 2 grudnia nowy gabinet premiera Arsenija Jaceniuka planuje zmienić formy opodatkowania gruntów rolnych na Ukrainie, a także zderegulować dostęp do gruntów państwowych i znieść ograniczenia eksportowe płodów rolnych.
— Wierzymy, że deklaracje rządu kijowskiego, dotyczące zmiany prawa związanego z branżą rolniczą, w tym rozwiązania antykorupcyjne, zostaną szybko i sprawnie wprowadzone, choć nie obejdzie się bez przeszkód, bo zamierzenia są naprawdę ambitne. Jeśli Ukraińcy nie chcą być jeszcze bardziej postawieni pod ścianą, to po prostu nie mają wyjścia — mówi Jakub Szkopek z Domu Maklerskiego mBanku.
Planowane zmiany są bardzo korzystne dla spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, z których większość działa w branży rolniczej, a w ich przychodach znaczący udział ma eksport. Obecność ukraińskiego biznesu na zagranicznych rynkach to priorytet dla nowych-starych władz w Kijowie.
— Deprecjacja hrywny mocno uderza w spółki, które większość sprzedaży realizują na Ukrainie, zwłaszcza w świetle prognozowanych na przyszły rok danych dotyczących PKB (spadek o 4,3 proc.) i inflacji (16 proc.). Ukraiński sektor bankowy ma obecnie ograniczone zasoby gotówki, więc trudno liczyć, by hojnie udzielał kredytów. Tak więc brak wsparcia dla eksportu i brak ułatwień dla realizujących go przedsiębiorstw byłby dla nowych władz samobójstwem — mówi Jakub Szkopek.
Uwaga na ceny zbóż
Analitycy prognozują, że ukraińskie spółki będą miały dobre wyniki za IV kwartał, sprzyjają im dobre zbiory zbóż na Ukrainie i ich wysokie ceny, co wiąże się z obawami dotyczącymi podaży płodów rolnych na całym świecie.
— Obecnie najlepiej rokuje Kernel, który w ostatnim kwartale pokazał, że kontroluje swoją sytuację płynnościową i potrafi się sprawnie oddłużyć. Ukraińskim spółkom, notowanym na GPW, sprzyja wielkość eksportowanych wolumenów w drugiej połowie roku, korzystne są też wieści z obozu władzy. Ale wszyscy inwestorzy będą czujnie obserwować sytuację polityczną Ukrainy, zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną — mówi Jakub Szkopek.
Zdaniem eksperta, polityczne scenariusze mogą być różne i nie można wykluczyć skrajnych rozwiązań.