Inwestorzy pytają, JCK odpowiada

opublikowano: 21-04-2021, 20:00

Gościem czatu inwestorskiego w pb.pl był Jacek Fijołek, prezes spółki JCK, która jest właścicielem marki Car For Friend i zajmuje się sprowadzaniem aut na zamówienie klientów. Firma jest w trakcie kampanii crowdfundingowej, z której chce pozyskać 1,9 mln zł

Dlaczego nie ma jednej wielkiej firmy, która sprzedaje dziesiątki tysięcy sprowadzanych aut?

Część samochodów jest magazynem szybko rotującym, a reszta „zjada” zyski, jeśli stoi zbyt długo. Każda firma, która próbowała tworzyć wielką korporacje, jednocześnie będąc właścicielem samochodów, zaczyna zjadać własny ogon. Klienci nas nauczyli, że poszukuję samochodu, który jest gdzieś obok, jest lepszy. Staliśmy się firmą doradczą, doradzamy, które oferty wybrać – niezależnie, gdzie ten samochodów jest do kupienia. To jest to, czego klienci chcą. Sprzedaż w 2017-2018 r. szybko zaczęła rosnąć. Dostarczamy samochody na zamówienie. Działamy też w Czechach, gdzie mamy spółkę. W Polsce sprzedajemy natomiast 300-400 sztuk samochodów rocznie. Są to samochody na zamówienie, a średnia cena w 2020 r. wynosiła 40 tys. zł. W 2021 r. jest to już ponad 50 tys. zł. Na jednym samochodzie zarabiamy średnio 1500 EUR. Dodatkową działalnością jest naprawianie i restaurowanie samochodów klasycznych, co kosztuje 5-8 tys. EUR.

Dlaczego w 2020 r. ponieśliście stratę?

W latach 2017-2018 mieliśmy po ponad 100 tys. zysku, a obroty były dosyć małe. W 2020 r. mieliśmy stratę w wysokości 350 tys. zł. Wynikała ona z tego, że wzięliśmy kredyty na przekształcenie spółki na akcyjną, przygotowanie emisji, przebudowaliśmy też stronę internetową. Przez dwa miesiące byliśmy też osłabieni pandemią, ale ono minęło. Zatrudniliśmy kolejnych pracowników, a pandemia paradoksalnie nam pomogła, bo klienci zostali niejako zmuszeni do kupowania aut online. Zainwestowane pieniądze do nas wracają, a I kwartał 2021 r. zamknęliśmy zyskiem na poziomie 100 tys. zł. Akcje sprzedajemy, żeby rozwijać działalność. Nie jesteśmy projektem, pomysłem na biznes, ale takim, który ma ustabilizowany model.

Co to znaczy, że bierzecie odpowiedzialność za dostarczanie samochodu?

Odcinamy się od wszelkich działań kojarzonych z szarą strefą. Każde auto, które od nas wyjeżdża, jest objęte rękojmią. Jeżeli coś, co można uznać za część eksploatacyjną, zepsuje się, to my pomagamy klientowi i dopłacamy część pieniędzy do naprawy. Mamy to zreasekurowane polisą jeśli chodzi o duże naprawy.

Czy spółka sprowadza auta elektryczne?

Samochody elektryczne pojawiły się w naszej ofercie, w 2020 r. sprzedaliśmy ich kilkanaście. Doradzamy jednak klientom, czy jest to dla nich optymalny wybór. Od aut elektrycznych nie płaci się akcyzy, można za darmo parkować w wielu miastach.

Dlaczego spółka sięga po pieniądze z crowdfundingu?

Firma powstała z mojego prywatnego kapitału. Pierwszymi klientami byli moi znajomi, którzy jak zobaczyli, że firma się rozwija, wpadli na pomysł pożyczania pieniędzy od prywatnych inwestorów. W ten sposób finansujemy się, pożyczając od 20-30 osób. Dzięki temu poczułem moc ambasadorów marki, którzy polecają jej usługi. Crowdfunding okazał się dla nas złotym strzałem, bo ludzie zaczęli o nas mówić, polecać nas w mediach społecznościowych. Jest to też narzędzie marketingowe, służące poszerzeniu znajomości naszej marki. To przyszłościowe finansowanie dla wielu firm, bo firmy muszą się nauczyć traktować inwestorów jako bliskich partnerów.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W takim biznesie najważniejsza jest pewnie wiarygodność i dobre opinie w sieci. Czy zarządzacie wizerunkiem w sieci?

Zajmuje się tym wybrana osoba. Na Facebooku mamy 15 tys. fanów i jest to wspólnota na pograniczu spółdzielni zakupowej. Nasza bieżąca ocena to 4,4-4,9, w Google 4,9. Auta Dla Przyjaciół to nie tylko slogan, bo wchodzimy w relacje z klientami – pomagamy, kiedy zepsuje im się auto, mamy sieć warsztatów, z którymi współpracujemy, tak, by nie trzeba było jechać przez pół Polski.

Czy spółka wybiera się na giełdę?

Myślimy o tym, ale wejście na giełdę jest kosztowną metodą pozyskania kapitału. Kapitał akcyjny jest kapitałem jak każdy inny i ma wartość, jeśli koszty pozyskania mieszczą się w normach. Wejście na giełdę wymaga wzrostu skali działalności i rozpoznawalności. Wydaje mi się, że trzeba mieć kapitalizację kilkadziesiąt mln zł, by miało to sens, a nie kilka-kilkanaście. Mamy też spółki w Czechach i Niemczech, więc nie można wykluczyć, że nie w Polsce, ale za granicą będziemy sięgać po finansowanie. Naszym celem nr 1 jest teraz zbudowanie firmy, która będzie się cieszyć największym możliwym zaufaniem, giełda jest na dalszym planie.

Ile będzie można zarobić na akcjach JCK?

Pozyskiwaliśmy kapitał poprzez pożyczki, więc jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że kapitał kosztuje. Zarabiający inwestorzy są też bardziej skłonni, by dzielić się dobrymi opiniami o nas. W tym roku myślę, że spółka wypracuje zysk i będziemy mogli wypłacić dywidendę. Od 2023 r. możemy też skupować akcje, płacąc 7-procentowy zwrot w skali roku. Dopuszczamy za 3-4 lata możliwość sprzedaży akcji na giełdzie lub do inwestora finansowego. Warto też pamiętać o korzyściach dla inwestorów – rabatów na samochody, możliwości korzystania z naszego doradztwa.

Przy jakich przychodach spółka osiąga próg rentowności?

Warto patrzeć na JCK jako na podmiot, który działa w trzech krajach. Przy obecnym stanie zatrudnienia i kosztach osiągamy rentowność na poziomie 25 sprzedanych aut miesięcznie. W I kwartale 2021 r. sprzedaliśmy 100 i to tłumaczy, dlaczego mamy zysk. Przy obecnych zasobach jesteśmy w stanie dojść do sprzedaży około 50 samochodów miesięcznie. Zarabiamy nie tylko na imporcie pojazdów, ale także na finansowaniu (leasingu). Jesteśmy firmą logistyczną, która operuje na samochodach zewnętrznych, firmą doradczą i finansującą.

Jakie są cele długofalowe firmy?

Budujemy zaufanie i chcemy monetyzować je z czasem. Jeśli chodzi o wielkość firm, to myślę że w 2023 r. przekroczymy 1 tys. sztuk sprzedanych aut rocznie, a 2025 r. 3 do 5 tys. Powinniśmy być już wtedy dużą firmą, łączącą ludzi w Europie.

Na czat zaprosiła spółka JCK.

Cały zapis czatu można obejrzeć na stronie pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane