Inwestorzy tracą na oddawaniu przyłączy

Krzysztof Buczek, Jarosław Królak
17-09-2001, 00:00

Inwestorzy tracą na oddawaniu przyłączy

Przedsiębiorcy rozpoczynający inwestycję często muszą ponosić koszty wybudowania brakującej infrastruktury energetycznej, wodno-kanalizacyjnej czy drogowej danego terenu. Następnie zmuszani są do nieodpłatnego przekazywania jej gminom. Sporo na tym tracą, a prawo nie pozwala wydatków na infrastrukturę wliczać w koszty.

Chcąc zrealizować na danym terenie inwestycję, firmy często muszą wybudować na własny koszt niezbędne instalacje energetyczne, wodno-kanalizacyjne czy drogowe. Nawet poza obszarem budowy. Nierzadko uzyskanie zgody na dostawy energii czy odprowadzanie ścieków zależy właśnie od przyjęcia na siebie obowiązku technicznego uzbrojenia terenu.

Gminy tłumaczą się brakiem środków na tego typu inwestycje. Po wybudowaniu infrastruktury inwestorzy muszą przekazać ją za darmo na własność samorządu, Skarbu Państwa lub nawet przedsiębiorstw spoza sektora publicznego, które świadczą usługi np. w zakresie obsługi sieci wodno- -kanalizacyjnych.

Straty firm zwielokrotniają niekorzystne przepisy podatkowe, uniemożliwiające wliczanie w koszty wydatków poniesionych na stworzenie i utrzymanie infrastruktury.

Powszechny proceder

Problem dotyczy większości inwestorów.

— Wielu z pośród 500 firm uczestniczących w Konferencji Inwestorów zetknęło się z tym procederem. Inwestorów, którzy nie godzą się na wykonanie i przekazanie gminie dodatkowych świadczeń inwestycyjnych, mogą spotkać komplikacje przy uzyskaniu lokalizacji inwestycji czy nawet pozwolenia na budowę. Można się wtedy spodziewać także wydłużenia procedur wydawania koniecznych zezwoleń, a nawet odmowy — mówi Roman Nowicki, prezes Konferencji Inwestorów.

Dodaje, że przekazywanie infrastruktury traktowane jest przez fiskusa jako darowizna, co sprawia, że nie można tych przedsięwzięć zaliczać do kosztów inwestycji oraz nie można odzyskać VAT. W ten sposób straty firm się potęgują.

Sytuację wykorzystują gminy.

— Inwestorzy zmuszani są nie tylko do wykonywania infrastruktury, z której sami później korzystają. Zdarza się, że muszą partycypować w kosztach wznoszenia obiektów nie związanych z ich inwestycją, na przykład rekreacyjnych, które następnie przechodzą za darmo na własność gminy — informuje Zofia Borowska, kierownik inwestycji budowlanych firmy Polkomtel.

Kompensata

Do niedawna największe problemy sprawiały inwestorom zakłady energetyczne.

— Obecnie prawo energetyczne umożliwia przejmowanie przez zakłady linii energetycznych wykonanych przez inwestora w ramach negocjowanych umów sprzedaży. Nigdy jednak nie dochodzi do przepływu środków finansowych z tytułu takiej transakcji. Należność inwestora kompensowana jest z obciążającymi go kosztami przyłączenia do sieci — mówi Marek Banaszak, dyrektor ds. konsultingu w Metro Real Estate.

Może się też zdarzyć, że zakład energetyczny nie jest zainteresowany nabyciem sieci wybudowanej przez inwestora.

— Przedsiębiorca będący właścicielem linii energetycznej lub stacji transformatorowej, a nie posiadający środków na jej utrzymanie i naprawy, zmuszony jest przekazać te urządzenia nieodpłatnie, aby uniknąć dodatkowych kosztów — dodaje Zofia Borowska.

Zdarza się także, że firmy dzierżawiące infrastrukturę w złym stanie technicznym zmuszane są oprócz opłat za dzierżawę ponosić wysokie koszty związane z niezbędnymi remontami instalacji, która nie jest ich własnością. Wydatków tych inwestorzy nie mogą uznawać za koszty uzyskania przychodu.

Okiem eksperta

Gminy mają obowiązek opracowywania planów zagospodarowania przestrzennego oraz założeń planów zaopatrzenia w energię, gaz i ciepło. Nie zawsze jednak takie plany i założenia powstają, wobec czego obowiązek wybudowania infrastruktury, np. przez zakład energetyczny, nie istnieje. Często więc inwestorzy zmuszeni są wybudować konieczną infrastrukturę samodzielnie. Taryfy opłat za przyłączenia określają poszczególne przedsiębiorstwa zarządzające siecią w oparciu o przepisy np. prawa energetycznego i kalkulację kosztów tego przedsięwzięcia. Przyłączenie do sieci jest kwestią umowy między inwestorem a przedsiębiorcą sieciowym, który także kieruje się interesem ekonomicznym i wobec tego nie ma obowiązku przyłączania każdego podmiotu bez względu na warunki finansowe. Inwestorzy zaś nie mają prawnego obowiązku przekazywania infrastruktury.

Karol Szymanowski,

radca prawny z kancelarii prawnej Beata Gessel i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Buczek, Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Inwestorzy tracą na oddawaniu przyłączy