Indeks MSCI Emerging Markets, który skupia rynki rozwijające się wraz z Polską rośnie dzisiaj już piąty dzień z rzędu, a zwyżka jest znacznych rozmiarów. Główny indeks rosyjski ustanawia nowe maksima hossy, a dotychczas zapomniany rynek turecki rośnie o prawie 3 proc. Taki obrót spawy może odznaczać, że dotychczas nielubiane rynki wschodzące stały się na tyle atrakcyjne, że inwestorzy pokusili się na zakup przecenionych akcji. W koszyku państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska wydaje się być kreowana na jednego z faworytów, skoro skala wzrostów na GPW jest większa niż na Węgrzech czy w Moskwie.
Powodem optymizmu jest wiara w plan Hugo Chaveza …
Dobre nastroje płyną z
porannej widomości jakoby Kadafi zgodził się na propozycję Chaveza, który chce
przeprowadzić międzynarodową mediację z dyktatorem. Wciąż nie widomo czy do
całej sprawy można podchodzić poważnie, ale zaangażowanie Ligi Państw Arabskich
niewątpliwie podnosi rangę wiadomości. Wydaje się, że świat potrzebował
jakiejkolwiek krzepiącej wiadomości po samych niepokojących informacjach o
walkach sił Kadafiego z rebeliantami.
… który obniża cenę ropy i złota
Owa poranna informacja okazała się
jaskółką, która może doprowadzić do choć częściowego ustabilizowania napiętej
sytuacji. Wskazuje na to taniejące złoto, które jeszcze wczoraj wieczorem
ustanowiło kolejne historyczne maksimum. Spada również cena ropy, która w
ostatnim czasie jest barometrem ryzyka geopolitycznego.
Dane makro nadal w tle wydarzeń z Afryki Północnej
Nadal w tle
wydarzeń libijskich pozostają informacje z kalendarium. Bez echa przeszło
pozostawienie przez ECB stóp na niezmienionym poziomie. Nadal nie widomo jak ta
instytucja podejdzie do „szoku naftowego”, czym media nazwały aktualne
środowisko, w którym ropa przekroczyła psychologiczny poziomu 100 dolarów za
baryłkę. Słowa prezesa Tricheta podczas konferencji prasowej wskazują na
ostrzejszą retorykę, która jest spójna z podniesionymi szacunkami odnoście
przyszłej inflacji. Wydaje się więc, że podwyżka stóp procentowych jest jedynie
kwestią czasu, ale wciąż nie wiadomo ile jeszcze trzeba na nią poczekać. Rynek
najwidoczniej nie chce wyczekiwać zbyt długo, gdyż euro po wypowiedzi prezesa
ECB wyraźnie zyskuje na wartości.
Łukasz Bugaj
Analityk
Millennium Dom Maklerski
SA