Inwestorzy uwierzyli w plan Hugo Chaveza

Millennium Dom Maklerski SA
opublikowano: 2011-03-03 15:58

Dzisiejsze notowania prezentują się nadzwyczaj okazale na tle ubiegającego tygodnia. WIG20 po pozytywnym otwarciu kontynuuje wspinaczkę na północ, a zmiana w stosunku do wczorajszego zamknięcia przekracza już 2 proc. Mniejsze spółki już nie wyglądają tak optymistycznie, co wyraźnie wskazuje, że to inwestorzy zagraniczni pokusili się zakup naszych akcji.

Indeks MSCI Emerging Markets, który skupia rynki rozwijające się wraz z Polską rośnie dzisiaj już piąty dzień z rzędu, a zwyżka jest znacznych rozmiarów. Główny indeks rosyjski ustanawia nowe maksima hossy, a dotychczas zapomniany rynek turecki rośnie o prawie 3 proc. Taki obrót spawy może odznaczać, że dotychczas nielubiane rynki wschodzące stały się na tyle atrakcyjne, że inwestorzy pokusili się na zakup przecenionych akcji. W koszyku państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej  Polska wydaje się być kreowana na jednego z faworytów, skoro skala wzrostów na GPW jest większa niż na Węgrzech czy w Moskwie.

Powodem optymizmu jest wiara w plan Hugo Chaveza …
Dobre nastroje płyną z porannej widomości jakoby Kadafi zgodził się na propozycję Chaveza, który chce przeprowadzić międzynarodową mediację z dyktatorem. Wciąż nie widomo czy do całej sprawy można podchodzić poważnie, ale zaangażowanie Ligi Państw Arabskich niewątpliwie podnosi rangę wiadomości. Wydaje się, że świat potrzebował jakiejkolwiek krzepiącej wiadomości po samych niepokojących informacjach o walkach sił Kadafiego z rebeliantami.

… który obniża cenę ropy i złota
Owa poranna informacja okazała się jaskółką, która może doprowadzić do choć częściowego ustabilizowania napiętej sytuacji. Wskazuje na to taniejące złoto, które jeszcze wczoraj wieczorem ustanowiło kolejne historyczne maksimum. Spada również cena ropy, która w ostatnim czasie jest barometrem ryzyka geopolitycznego.

Dane makro nadal w tle wydarzeń z Afryki Północnej 
Nadal w tle wydarzeń libijskich pozostają informacje z kalendarium. Bez echa przeszło pozostawienie przez ECB stóp na niezmienionym poziomie. Nadal nie widomo jak ta instytucja podejdzie do „szoku naftowego”, czym media nazwały aktualne środowisko, w którym ropa przekroczyła psychologiczny poziomu 100 dolarów za baryłkę. Słowa prezesa Tricheta podczas konferencji prasowej wskazują na ostrzejszą retorykę, która jest spójna z podniesionymi szacunkami odnoście przyszłej inflacji. Wydaje się więc, że podwyżka stóp procentowych jest jedynie kwestią czasu, ale wciąż nie wiadomo ile jeszcze trzeba na nią poczekać. Rynek najwidoczniej nie chce wyczekiwać zbyt długo, gdyż euro po wypowiedzi prezesa ECB wyraźnie zyskuje na wartości.

Łukasz Bugaj
Analityk
Millennium Dom Maklerski SA