Inwestorzy w spokoju realizują zyski

Artur Szymański
opublikowano: 2004-12-07 00:00

W poniedziałek inwestorzy kontynuowali spokojną realizację zysków po ustanowieniu tegorocznych szczytów w czwartek. To naturalna reakcja i na razie nie ma powodów do zmartwień. Przyszłość rysuje się dość optymistycznie. Nawet podczas wczorajszego spadku można było dostrzec sygnały świadczące o tym, że kupujący trzymają rękę na pulsie obecnej korekty.

Pierwsza sesja nowego tygodnia miała bardzo spokojny przebieg. Wprawdzie WIG20 w ciągu dnia zszedł poniżej minimum poprzedniej sesji, ale nie pogorszyło to nastrojów. Podaż nie była więc mocna, a spadek wynikał z przyzwolenia popytu. Dalsza część sesji stała pod znakiem nudnej stabilizacji. Inwestorzy w spokoju wymieniali się pakietami akcji przede wszystkim spółek największej kapitalizacji. WIG20 stracił 0,45 proc., podczas gdy MIDWIG zanotował symboliczny spadek 0,03 proc. Dominację kupujących unaoczniły ostatnie sekundy poniedziałkowych notowań, kiedy to WIG20 szybko skoczył na zamknięciu. Dzięki temu na wykresie uformowała się świeca z małym korpusem i długim dolnym cieniem, wskazująca na brak siły podaży. Kolejnym pozytywem, wynikającym z przebiegu poniedziałkowej sesji, są obroty. Były niskie, co wskazuje na korekcyjny charakter spadku. W porównaniu z sesją piątkowej, wczorajszy handel był prawie 50 proc. mniej aktywny. Wszystko to pokazuje, że kupujący nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i w kilkudniowej perspektywie szczyty mogą zostać jeszcze poprawione. Grudzień dopiero się rozpoczął, a rajd Świętego Mikołaja dopiero przed nami.

Największe spółki zachowywały się w poniedziałek podobnie, spadki miały zbliżony zasięg. Niewiele ponad 1 proc. straciły akcje KGHM, Pekao i Telekomunikacji Polskiej, która była najchętniej kupowaną spółką. Dobrze rokuje utrzymanie się kursu PKO BP powyżej ważnego poziomu 25 zł. Lepiej na ich tle wypadła lokomotywa ostatniej fali hossy, czyli PKN Orlen, który zanotował niewielki spadek 0,2 proc. Słabiej prezentowały się BRE Bank i BA CA, ale ich spadkom towarzyszyły bardzo niskie obroty. Większym powodzeniem cieszyły się walory Kredyt Banku po tym, jak Małgorzata Kroker-Jachiewicz, prezes banku, powiedziała, że spółka może osiągnąć ponad 216 mln zł zysku w 2004 r.

Udanie, choć bez fajerwerków debiutowały na giełdzie akcje serii A oraz prawa do akcji serii B spółki Praterm, zajmującej się dystrybucją ciepła. Na otwarciu PDA kosztowały 20,4 zł, czyli 2 proc. więcej niż wynosiła cena emisyjna. Akcje Pratermu zyskały na otwarciu 10 proc. Później było trochę gorzej, inwestorzy niespecjalnie kwapili się do uzupełniania portfeli PDA Prateru, których kurs zakończył się raptem 0,5-proc. zwyżką.