Inwestorzy zakopali miliony złotych

20 osób zainwestowało w kopalnię wirtualnych walut na warszawskim Żeraniu około 9 mln zł. Reprezentuje ich kancelaria z Wrocławia

Po publikacji artykułu „Zawał w kryptokopalni” do redakcji „PB” zwróciła się wrocławska kancelaria prawna, która obsługuje inwestorów kopalni kryptowalut z warszawskiego Żerania. Zgłosiło się do niej kilkudziesięciu inwestorów.

KRYPTOPROBLEM:
Zobacz więcej

KRYPTOPROBLEM:

Kopania kryptowalut, zarządzana przez gdańską spółkę Polskie Górnictwo Cyfrowe, należała do największych w kraju. Grono poszkodowanych klientów, właścicieli sprzętu zabezpieczonego przez policję, zatacza coraz szersze kręgi. Fot. Marek Wiśniewski

Zobacz także

— Obecnie prowadzimy sprawy ponad 20 klientów kopalni kryptowalut zarządzanej przez Polskie Górnictwo Cyfrowe. Suma kapitału zainwestowanego przez te osoby wynosi 8-9 mln zł — mówi Kamil Hupajło, radca prawny i partner zarządzający Kancelarii Legaltec Hupajło & Partnerzy, współpracującej z portalem kryptoprawo.pl.

Inwestorzy w pierwszej kolejności alarmowali prawników o nieprawidłowościach m.in. w rozliczeniach finansowych między stronami umowy. Na ich zlecenie wrocławska kancelaria wynajęła detektywa, który obserwował kopalnię przy Jagiellońskiej 88b w Warszawie.

— Z kopalni wywożono sprzęt formalnie należący do klientów. Tym samym został złamany jeden z warunków umowy. Z upoważnienia klientów 11 kwietnia 2018 r. zgłosiliśmy sprawę na policję — wyjaśnia Kamil Hupajło.

Pierwsi inwestorzy zaniepokojeni sytuacją zapukali do kancelarii w grudniu. Dlaczego czekano ze zgłoszeniem sprawy na policję kilka miesięcy?

— Prowadziliśmy negocjacje z właścicielami Netechu przy udziale Polskiego Górnictwa Cyfrowego na temat zwrotu komputerów ich właścicielom. Cały czas liczyliśmy na polubowne rozwiązanie problemu — tłumaczy Maciej Grzegorczyk, prawnik i prokurent Kancelarii Legaltec.

Netech należy do Dominika Hunderta, współwłaściciela PGC, któremu spółka cofnęła pełnomocnictwa. Ostatni raz Dominik Hundert w sprawie sporu kontaktował się 22 marca 2018 r., a po tej dacie pomimo wielokrotnych prób kontaktu przestał odpowiadać na wiadomości.

Kancelaria opracowała plan działania, jednak z uwagi na dobro sprawy i wymogi tajemnicy zawodowej może ujawnić tylko niektóre podejmowane działania. W pierwszej kolejności, w imieniu klienta, zgłasza zawiadomienie do prokuratury, aby klienci uzyskali status osób poszkodowanych w sprawie. Oprócz tego podejmuje działania cywilnoprawne związane z zabezpieczeniem roszczeń, w tym także oznaczeniem, który konkretnie sprzęt należy do którego inwestora. Kancelaria zapewnia, że działania te już przyniosły efekty. Docelowo sprawa będzie skierowana na drogę postępowania procesowego, a następnie egzekucyjnego.

W jednym przypadku kancelaria będzie działać nieszablonowo.

— W przypadku klienta, który zgłosił się do nas jako pierwszy — w grudniu 2017 r. — mamy zgromadzony wystarczający materiał dowodowy, który umożliwia nam wszczęcie postępowania w celu odzyskania sprzętu już teraz — dodaje mecenas.

Podobnie postępuje Monika Kujawa, właścicielka łódzkiej kancelarii. W piątek po publikacji naszego materiału poinformowała redakcję, że zgłosiło się do niej kilkaset osób zainteresowanych prowadzeniem sprawy przeciwko Dominikowi Hundertowi, właścicielowi firmy Netech oraz zakończeniem współpracy ze spółką PGC.

Monika Kujawa dodała, że wiele osób działa na własną rękę.

Obecnie kancelaria jest na etapie przygotowania zawiadomienia do prokuratury. Do momentu publikacji materiału nie udało się nam potwierdzić tej informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Inwestorzy zakopali miliony złotych