To może być najbardziej udany tydzień w krótkiej historii WIG50, skupiającego spółki o średniej kapitalizacji. Każda z czterech sesji w tym tygodniu zakończyła się na plusie. Odbił też WIG250, w którego portfelu jest giełdowa drobnica. Tu jednak dynamika jest jednak mniejsza, choć akurat wskaźnik ten ma co nadrabiać — od początku roku jest na 10-procentowym minusie, wobec nieco ponad 3-procentowego spadku WIG50 i 2,5-procentowej zwyżki WIG30. Żeby hossa ożyła, dysproporcje muszą się zmniejszyć. „Aby armia odnosiła zwycięstwa, generałowie muszą maszerować równo ze zwykłymi żołnierzami” — uważa Ari Wald z towarzystwa Oppenheimer & Co. Pretekst do wstępnej selekcji dały wyniki za I kwartał, kierunek wskazali też duzi gracze — ING OFE, największy fundusz emerytalny na rynku, ograniczył zaangażowanie w dwóch blue chipach (CCC i Synthosie), zwiększył natomiast w mniejszych spółkach — BBI Development, Libecie, BOŚ i PHN. Podpowiedzi, w co warto inwestować, płyną też z rekomendacji analityków biur maklerskich. Co trochę zaskakujące, inwestorzy chętnie ich słuchają. A to regułą nie jest.



Podwójny skok
Wczoraj liderem notowań był Harper, którego notowania rosły o 15 proc. Dynamiczne odbicie po serii spadków kurs zawdzięcza rekomendacji od ana lityków Domu Maklerskiego BPS. Ich zdaniem, spółka zacznie wkrótce zbierać obfite plony z realizowanego w ostatnich dwóch latach intensywnego programu inwestycyjnego. Nowa linia do produkcji włóknin ma znacząco obniżyć koszty produkcji i pozwolić nie tylko na skok przychodów, ale też na podwojenie rentowności — marża operacyjna w 2015 r. ma wynieść 13 proc., wobec 7,4 proc., zanotowanych w 2013 r. Przekłada się to na 36,6 mln zł zysku operacyjnego i 30 mln zł zysku netto oraz wycenę akcji na poziomie 5,2 zł. Nawet więc po wczorajszej eksplozji kursu potencjał zwyżki wciąż jest, zdaniem analityków, bardzo duży — przekracza 40 proc.
Powrót do łask
Skala niedowartościowania popularnych „misiów” działa na wyobraźnię nie tylko w przypadku Harpera — tylko w ostatnich dwóch tygodniach analitycy biur maklerskich wydali kilkanaście rekomendacji, w których potencjał zwyżki notowań akcji wybranych firm (patrz tabela) oszacowano na kilkanaście lub kilkadziesiąt procent. Wczoraj w cenie były akcje ZPC Otmuchów i Elektrobudowy, na które uwagę zwrócili specjaliści z Erste i Noble Securities. To wystarczyło, by odwrócić kilkumiesięczny trend spadkowy. Rekomendacje przypomniały też inwestorom o Amice, Kredyt Inkaso i Mabionie. Pierwsza ze spółek nie ucierpi na konflikcie na Wschodzie tak, jak ucierpiał kurs jej akcji — przekonują analitycy BM BGŻ, którzy przypominają o korzyściach, jakie wroneckiej firmie przyniesie w tym roku zamknięcie zakładów konkurencyjnego Mastercooka. Za inwestycją w Kredyt Inkaso ma przemawiać ekspansja indykatora w Rumunii i lepsza ściągalność w Polsce w ślad za poprawą koniunktury gospodarczej, a Mabion zasługuje — w opinii ekspertów Mercurius DM — na wyższą wycenę, bo rośnie prawdopodobieństwo sukcesu flagowego produktu biotechnologicznej spółki, czyli leku, wykorzystywanego w leczeniu nowotworów. Na początku tygodnia mocną zwyżkę zaliczył Paged, a inwestorzy chętniekupowali też walory innych spółek z sektora drzewnego — Forte i Grajewa. Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM, w raporcie zatytułowanym „3 razy tak” podkreślił, że cała trójka znajduje się w sprzyjającej fazie cyklu gospodarczego, co powinno zaowocować poprawą wyników.