Inwestycje MAN-a

Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 2000-04-07 00:00

Inwestycje MAN-a

SKOJARZENIA: Hans Gźnter Heitzer, prezes MAN Polska i Star Trucks, widzi wiele podobieństw między polskim rynkiem ciężarówek a portugalskim sprzed 15 lat. Wówczas w Portugalii większość taboru nadawała się do wymiany, lecz tamtejsze firmy nie miały na to pieniędzy. Szybki rozwój gospodarczy nakręcił jednak koniunkturę i poprawił sytuację producentów ciężarówek. fot. Małgorzata Pstrągowska

Ponad 80 mln zł wyłoży w Polsce niemiecki koncern MAN, producent ciężkich pojazdów użytkowych. Nie można wykluczyć, że w strefę niemieckich wpływów trafią kolejne spółki. Kandydatem do przejęcia może być Jelcz w Laskowicach.

MAN Pojazdy Użytkowe, polska filia niemieckiego koncernu, otworzyła w Poznaniu centrum techniczne. W planach są kolejne podobne obiekty — w Katowicach i w Gdańsku. Jednak rozwój sieci sprzedaży i serwisu stanowi niewielką część inwestycji MAN w Polsce.

— Do tej pory koncern wyłożył już ponad 30 mln DEM (61 mln zł), zaś w ciągu trzech lat chcemy zainwestować dalsze 40 mln DEM (około 82 mln zł) — mówi Hans Gźnter Heitzer, prezes zarządu spółek MAN Polska i Star Trucks.

Ciężar eksportu

Największe wydatki czekają Niemców w przejętych od Grupy Zasady Starachowicach — modernizacja produkcji będzie kosztowała około 25 mln DEM (51,5 mln zł). Szefowie Star Trucks — spółki zależnej MAN — chcą przenieść do Polski produkcję modelu ciężarówki L-2000, którą na razie prowadzą zakłady w Monachium. Polskim zakładom nie grozi więc redukacja zatrudnienia. Bawarska fabryka skupi się na nowej generacji ciężkich pojazdów ciężarowych serii TG-A.

Zmiany oczekiwane są również w poznańskiej fabryce autobusów.

— Stopniowo chcemy zwiększać moce produkcyjne fabryki. Za kilka lat z jej bram wyjeżdzać będzie 400 autobusów rocznie — zapowiada Hans Gźnter Heitzer.

Nowe linie produkcyjne pochłoną w sumie 16 mln DEM (33 mln zł) . Większość autobusów trafi na eksport. Z kolei w Polsce MAN Polska zamierza do końca czerwca sprzedać 780 ciężarówek, czyli o 20 proc. więcej, niż w pierwszej połowie 1999 roku.

Wojskowe plany

Obecnie trwają też rozmowy niemieckiego producenta z przedstawicielami polskich sił zbrojnych. Wejście do NATO otworzyło furtkę dla wielu dostawców sprzętu. MAN zamierza sprzedać armii RP kilkadziesiąt ciężarówek.

W zdobyciu większego kawałka tortu mogłoby pomóc przejęcie kolejnych polskich spółek. Niepewna jest np. sytuacja Jelcza i Autosanu kupionych w ubiegłym roku przez Pol-Mot od Zasady. Gdyby warszawski inwestor chciał pozbyć się swoich udziałów w tych zakładach, wtedy MAN stałby się naturalnym kandydatem.

— Nic o tym nie wiem, lecz nie można wykluczyć takiego scenariusza — ucina prezes Heitzer.