Inwestycje na wysokości

opublikowano: 06-06-2016, 22:00

W Polsce nie ma zbyt wielu ekskluzywnych niebotyków. Zdecydowanie lepiej radzą sobie te o charakterze biurowym

Nowoczesne budownictwo wysokościowe rozwija się w Polsce od kilkunastu lat. Zdaniem Tomasza Błeszyńskiego, doradcy na rynku nieruchomości, wynika to z kilku powodów.

DLA ODWAŻNYCH:
DLA ODWAŻNYCH:
Budowa wieżowców biurowych jest bardzo skomplikowana, wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Dobrze wynajęty wysokościowiec to jednak znakomity produkt inwestycyjny, a tych na polskim rynku wciąż jest niewiele — przekonuje Tomasz Czuba, dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych JLL.
ARC

— Po pierwsze, nowe technologie pozwalają coraz bardziej optymalizować koszty inwestycji. Po drugie, firmy deweloperskie, a właściwie ich inwestorzy, chcą mieć w portfelu swoisty pomnik, wizytówkę swojej działalności na rynku. Chcą być rozpoznawani poprzez nietuzinkowe inwestycje, a drapacze chmur nadają się do tego idealnie — tłumaczy Tomasz Błeszyński. Systematycznie powstają więc bardziej lub mniej przemyślane dzieła sztuki architektonicznej i budowlanej, służące różnym celom.

— Biurowce radzą sobie stosunkowo lepiej. Łatwiej je sprzedać, wynająć. Problem jest z wieżowcami mieszkalnymi, oferującymi drogie, luksusowe apartamenty i penthousy. Klientów zainteresowanych takimi lokalami jest niewielu — mówi Tomasz Błeszyński.

Na wynajem

Luksusowe niebotyki mieszkalne można znaleźć między innymi przy Złotej i Twardej w Warszawie, a poza stolicą np. we Wrocławiu przy ulicy Powstańców Śląskich.

— Apartamenty w takich budynkach kupowane są nie tylko do zamieszkania. Takie nieruchomości nieźle sprawdzają się pod najem krótkoterminowy lub na działalność. Z ogólnodostępnych danych wynika, że już pod koniec 2013 r. warszawski Cosmopolitan sprzedano w 50 proc. — to całkiem dobry wynik. Stołeczna Złota 44 nie chwali się sprzedażą. Na stronie internetowej można jednak znaleźć informację o 111 dostępnych apartamentach, ale nie ma pewności, że jest ona pełna. Z kolei wrocławski Sky Tower na swojej stronie informuje o ofercie 154 apartamentów, z czego 141 sprzedano lub zarezerwowano, co sugeruje, że sprzedaż jest na finiszu — mówi Bartosz Turek, kierownik działu analiz Lion’s Banku.

Metry z górnej półki

Luksusowe wysokościowce oferują mieszkańcom udogodnienia z najwyższej półki. Na 4. piętrze Cosmopolitana znajduje się np. strefa relaksu, złożona z fitness klubu z siłownią, pokojem do masażu, saunami suchą i mokrą, jacuzzi oraz pomieszczeniami klubowymi. — W budynku znajduje się również zagospodarowany taras z widokiem na plac Grzybowski, ulicę Emilii Plater oraz synagogę im. Nożyków. We wrześniu 2015 r. budynek wzbogacił ofertę o usługę concierge — mówi Karolina Kaim, prezes spółki Tacit Investment. Z obserwacji ekspertów wynika jednak, że nie wszyscy Polacy, których stać na zakup mieszkania w wysokościowcu, są przekonani do takich inwestycji — między innymi ze względu na ich położenie z reguły w centrach miast.

— Część klientów zamiast wysokościowców zdecydowanie woli niższą zabudowę, często oddaloną od centrum, lub domy na obrzeżach miast. Mieszkanie w samym centrum ma bowiem plusy, ale też minusy, nie każdy chce w takim miejscu mieszkać — wyjaśnia Arkadiusz Wojciechowski, dyrektor zarządzający Poland Sotheby’s International Realty.

Biuro w chmurach

Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku wieżowców biurowych. — W Warszawie jest ich pięć i każdy się cieszy dużym zainteresowaniem najemców. Dotyczy to zarówno obiektów starszych, takich jak WFC, WTT czy Rondo 1, jak i najnowszych — jak Warsaw Spire i Q22. Budynki starsze charakteryzują się także stosunkowo małą rotacją najemców. Należy podkreślić, że najnowsze warszawskie wysokościowce są prawie w całości wynajęte, a umowy najmu na ostatnie wolne piętra są negocjowane — mówi Tomasz Czuba, dyrektor działu wynajmu powierzchni biurowych JLL. Dla firm, które szukają biura w centrum Warszawy, prestiż i widok z okna to dodatkowe atuty. Uwagę zwracają jednak także na inne rzeczy.

— Już na etapie projektowym Q22 przyjęliśmy hasło, jakie miało charakteryzować ten budynek. Chodziło o nową jakość na biznesowym rynku Warszawy. Mówimy więc o najwyższej jakość na różnych płaszczyznach — począwszy od adresu w Centralnym Obszarze Biznesu, przez architekturę, aż po zastosowane rozwiązania funkcjonalne, materiały i technologie. Powierzchnia jest tak zaprojektowana, by dało się tam zaaranżować wiele różnych funkcji, np. sale konferencyjne z dużym audytorium, w których będzie można wyświetlać filmy w technice kinowej. Najemcom oferujemy także hol w minimalistycznym stylu, w jasnych barwach, gdzie będą prezentowane dzieła sztuki. Wyposażamy budynek w nowoczesne technologie dotyczące m.in. wind, klimatyzacji i wentylacji, kontroli dostępu czy fotowoltaiki — opowiada Rafał Mazurczak, dyrektor działu biur i hoteli Echo Investment. Pod koniec czerwca 2016 r. Q22 zostanie udostępniony pierwszym najemcom, m.in. firmie Deloitte.

— Budynek jest wynajęty w 80 proc. Szacujemy, że pod koniec 2016 r. wskaźnik ten przekroczy 90 proc. — sumuje Rafał Mazurczak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane