Inwestycji przybywa, do rekordów daleko

Do końca czerwca 116 projektów trafiło do Polski. Jest szansa na poprawę wyniku z 2011 r.

W pierwszym półroczu do Polski trafiły inwestycje warte 4,1 mld USD, dzięki którym powstało 26,6 tys. miejsc pracy — podał fDi Intelligence, ośrodek analityczny z grupy Financial Times, z którego danych korzysta Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD).

— Od stycznia do czerwca do Polski trafiło 116 projektów typu greenfield — mówi Carmel Ferris z fDi Intelligence. Do badania wliczane są także inwestycje deweloperów.

Witajcie w ciężkich czasach

Pod względem liczby projektów ten rok może okazać się lepszy od ubiegłego, gdy przez 12 miesięcy było ich 225, i kryzysowego 2009 r. Natomiast trudno będzie przebić 2010 r. czy rekordowy pod wieloma względami 2008 r.

— Nie do końca wykaraskaliśmy się z bolesnego dołka z 2009 r. Liczba projektów wzrosła, ale wciąż nam daleko do poziomu entuzjazmu inwestycyjnego z 2008 r. Szybciej nadrabiamy różnicę w zakresie miejsc pracy niż liczby projektów, co może być spowodowane inwestycjami w centra usług, które tworzą dużo miejsc pracy. Jednak liczba projektów ma duże znaczenie, bo pokazuje, ile firm naprawdę wybierakraj — komentuje Paweł Tynel z Ernst & Young.

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) zakończyła w tym roku niemal tyle samo projektów, ile w ubiegłym — 32.

— To wzrost o 2 proc., co jest dobrą wiadomością na tle gospodarki europejskiej. Zmalała liczba inwestycji w Europie, więc proporcjonalnie wzrosła rola Polski. Nasz kraj stał się bardziej atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Trudno w obecnej sytuacji mówić o skokowych przyrostach. Jeśli na koniec roku zanotujemy niewielki wzrost inwestycji, będzie powód do zapalenia świeczek na wielkim torcie — mówi Sławomir Majman, prezes PAIIZ.

Skąd przychodzą

W tym roku głównym inwestorem z 25 proc. wszystkich projektów pozostają USA, za nimi jest Francja (12 proc.) i Wielka Brytania (10 proc.). — Spadła liczba projektów z Niemiec. Stanowią teraz mniej niż 8 proc. wszystkich inwestycji, a we wcześniejszych latach było to średnio 15 proc. — mówi Carmel Ferris.

— To bardzo zły znak, bo Niemcy to jeden z największych inwestorów i nasz największy partner handlowy. Możliwe, że firmy szukają tańszych lokalizacji gdzie indziej niż w Polsce — mówi Paweł Tynel. Bezpośrednie inwestycje z Chin natomiast rosną wolno, ale sukcesywnie od 2005 r., a najwięcej projektów z tego kraju — 9 — trafiło do Polski w 2011 r.

Ośrodek fDi Intelligence zbadał inwestycje w Polsce od 2003 r.

Które miejsca lubią

Z raportu wynika, że przez niemal 10 lat najwięcej projektów zrealizowały w Polsce: IKEA (25), Euromedic International (15), LG (14) i Panattoni (13). Ale nie możemy narzekać na brak nowych inwestorów. Od lipca 2011 r. do czerwca 2012 r. 40 firm, których dotąd nie było w bazie fDi, a ich obroty nie przekraczają 20 mln USD, ogłosiło 41 projektów.Powstało dzięki nim 4,2 tys. miejsc pracy, a inwestycje wyniosły 636,4 mln USD. Z 231 lokalizacji w Polsce pięć najbardziej popularnych przyciągnęło niemal co czwarty projekt.

Warszawa prowadzi z 20 proc. wszystkich inwestycji, które w badanych latach stworzyły 103,1 tys. miejsc pracy i były warte 17,05 mld USD. Na dalszych miejscach są Wrocław, Kraków, Poznań i Łódź. Kobierzyce natomiast mogą pochwalić się największymi średnio projektami zarówno pod względem nakładów, jak i miejsc pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Inwestycji przybywa, do rekordów daleko