Ipla wchodzi w telewizory

Karol Jedliński
opublikowano: 2010-08-25 00:00

Powiązana z Polsatem aplikacja wideo liczy na wsparcie Cyfrowego Polsatu i Sferii. Rywale szykują odpowiedź.

Producenci treści telewizyjnych szukają nowych źródeł zysków

Powiązana z Polsatem aplikacja wideo liczy na wsparcie Cyfrowego Polsatu i Sferii. Rywale szykują odpowiedź.

Google właśnie walczy o własną telewizję opartą na treściach od innych nadawców, by przenieść się z komputerów na wielkie plazmy. Producenci i stacje telewizyjne są sceptyczni — boją się, że światowy gigant podbije także branżę, zmniejszając drastycznie ich marże. Dlatego sami uruchamiają podobne projekty. Efekt? Powiązana z Polsatem Ipla, jako pierwszy polski dostawca treści wideo, będzie pokazywała i sprzedawała swoje treści w telewizorach. Od września każda plazma Panasonica nowej generacji podłączona do sieci pozwoli na dostęp do przepastnych zasobów filmowych Ipli.

— Jesteśmy pierwsi — mówi Marcin Pery, prezes Redefine, właściciela Ipli.

Twitter w pilocie

Za przykładem Ipli szybko pójdą inni. Jest o co walczyć. W tym roku Polacy kupią 2 mln telewizorów.

— Za kilka lat pewnie z 90 proc. telewizorów będzie miało dostęp do internetu. Już teraz na panasonicach jest m.in. Skype, Twitter, Eurosport, YouTube czy Dailymotion — tłumaczy Radosław Jaworski z Panasonica.

Skoro za Iplą stoi nie kto inny jak Polsat, to znajdziemy w niej seriale, wydarzenia sportowe (w przyszłości także na żywo) i filmy, które zobaczyć można na kanałach związanych z telewizją Zygmunta Solorza-Żaka. Ipla prowadzi rozmowy z innymi producentami telewizorów w Polsce, by i tam móc plasować usługi. Na świecie główni producenci plazm wpuszczają pojedyncze kanały tradycyjnej telewizji lub platformy VoD i serwisy internetowe już od kilkunastu miesięcy. Producenci, dotychczas sprzedający pudełko, coraz śmielej wchodzą na rynek kontentu.

— Wygląda na to, że internet w telewizji nie będzie miał formy przeglądarki internetowej, a aplikacji dających bezpośredni dostęp do końcowych treści za pomocą pilota — podkreśla Marcin Pery.

Onet z Samsungiem

Ipla będzie też sposobem na rozszerzenie skromnego portfolio VoD oferowanego przez Cyfrowy Polsat. Jeśli połączyć to z ogólnopolskim projektem internetowym Sferii, gdzie głównym udziałowcem jest właściciel Polsatu, to można podejrzewać, że Ipla jest częścią szerokiego planu.

— Będziemy wykorzystywać możliwości technologiczne Sferii i moce marketingowe Cyfrowego Polsatu — nie ukrywa prezes Ipla.

Jeśli Zygmunt Solorz-Żak zrealizuje swoje zamierzenia, to wreszcie w każdym zakątku Polski będzie dostęp do przyzwoitych połączeń z internetem. Na aplikację od Redefine w telewizorze wystarczy łącze 1,5 Mb/s.

— Właśnie dzięki takim projektom po 3 latach działalności, czyli w połowie 2011 r., Redefine będzie rentowne — zapowiada Marcin Pery.

W przyszłości pojawią się tu reklamy, będzie wypożyczalnia filmów. Konkurencja nie śpi.

— My też szykujemy się do wejścia na ten rynek. Pod koniec września w samsungach, numerze jeden w Polsce, znajdą się widgety Onetu. A później przyjdzie czas na wideo — zaznacza Paweł Klimiuk, rzecznik Onetu, należącego do grupy TVN.

Reklamowa plazma

Najmniej zaawansowana w pracach nad obecnością w plazmach jest posiadaczka najciekawszych treści, czyli TVP. Czy ma czego żałować? Ma, bo rynek reklamy wideo, choć niewielki, to rośnie w tempie 50-procentowym, najdynamiczniej w całym sektorze reklamy internetowej nad Wisłą.

— Wzrost na całym rynku też jest, ale generują go Google i filie zagranicznych potentatów od marketingu efektywnościowego — przyznają przedstawiciele branży.

A emisja reklamy wideo w telewizorze to obietnica wyższych stawek za jej emisję. Bo i ekran większy, i akceptacja dla reklam wyższa. I nieważne jest już, czy film płynie z kabla, satelity, przekaźnika radiowego, czy może z twardego dysku. Ważne, że pozostaje pod kontrolą głównych graczy rynku producenckiego i telewizyjnego.