IPO są giełdzie potrzebne jak tlen. INWESTOR WOJTEK

Inwestor Wojtek
opublikowano: 2026-04-15 15:52

Arkadiusz Bociąga, dyrektor rynków kapitałowych na region Europy Środkowo-Wschodniej w UniCredit, przyjechał prosto z Mediolanu, żeby wytłumaczyć mi IPO od A do Z. Ekspert wyjawia kulisy pracy przy IPO Czechoslovak Group i wskazuje na sektory, z których mogą wyłonić się kolejni kandydaci na GPW.

Wysłuchaj najnowszy odcinek podcastu Inwestor Wojtek na platformie Spotify i Youtube

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W dzisiejszym odcinku ponownie podejmiemy się demistyfikacji różnego rodzaju skrótów i żargonu uwielbianego przez finansistów. Głównym tematem rozmowy będzie proces IPO, czyli pierwszej oferty publicznej, po której następuje debiut na giełdzie.

Czy warto w nich uczestniczyć? Co należy zrobić i na co uważać? Moim rozmówcą jest dziś Arkadiusz Bociąga, dyrektor rynków kapitałowych na region Europy Środkowo-Wschodniej w UniCredit. Arkadiusz na co dzień przebywa w Mediolanie, ale znalazł czas, by mnie odwiedzić. Jego teza brzmi jasno: bez IPO nie ma giełdy.

Specjalista opowie o procesie od kuchni - ile trwają przygotowania, jak buduje się popyt na akcje oraz jakie są realne korzyści dla spółek decydujących się wejść na giełdę. Nie zabraknie dyskusji o tym, dlaczego na GPW (a nawet w całej Europie) IPO w ostatnich altach jest jak na lekarstwo.

Zahaczymy też o różnice w podejściu do inwestowania między Amerykanami a Europejczykami i wytłumaczymy szereg różnych pojęć z finansowego żargonu, jak lock-up, free float, czy pilot fishing.