IQ Partners zacznie od bitcoina

opublikowano: 13-03-2018, 22:00

Giełdowa spółka zarządzająca funduszami venture capital chce przejąć kryptowalutowy BitMarket, płacąc warrantami

IQ Partners zamierza kupić estońską spółkę, która jest właścicielem giełdy kryptowalut BitMarket, plasującą się pod względem obrotów na drugim miejscu w Polsce, a pod koniec pierwszej setki na świecie wśród największych platform tego typu. W związku ze specyfiką biznesu struktura transakcji będzie skomplikowana, a spółka z GPW nie zamierza ryzykować gotówki.

IQ Partners, w którym prezesem jest Maciej Hazubski, a wiceprezesem Wojciech Przyłęcki, nie chce już szeroko inwestować w start-upy. Ma przeistoczyć się w spółkę dywidendową, m.in. dzięki pieniądzom z wymiany kryptowalut.
Zobacz więcej

KRYPTO- REWOLUCJA:

IQ Partners, w którym prezesem jest Maciej Hazubski, a wiceprezesem Wojciech Przyłęcki, nie chce już szeroko inwestować w start-upy. Ma przeistoczyć się w spółkę dywidendową, m.in. dzięki pieniądzom z wymiany kryptowalut. Fot. Marek Wiśniewski

Bezpieczna formuła

— Zamierzamy zapłacić za BitMarket warrantami subskrypcyjnymi na nasze akcje, na których emisję musi zgodzić się walne zgromadzenie. Warrantów będzie maksymalnie 7,5 mln, a udziałowcy BitMarketu otrzymają wszystkie tylko pod warunkiem, że dochód giełdy w tym roku nie będzie niższy niż 15 mln zł. W przeciwnym razie otrzymają proporcjonalnie mniej warrantów lub nie dostaną ich wcale — mówi Maciej Hazubski.

Właściciele BitMarketu już zaangażowali się kapitałowo w IQ Partners. Pod koniec lutego należąca do nich spółka Global1 odkupiła 19,8-procentowy pakiet od Atlantisu, kontrolowanego przez rodzinę Patrowiczów. Zapłaciła niespełna 1,7 mln zł.

— Za Global1 stoją Tobiasz Niemiro, którego znam jako przedsiębiorcę z Olsztyna, i Marcin Aszkiełowicz. W BitMarkecie są typowymi inwestorami finansowymi. Zgłosili się do nas z tym projektem. Po przeprowadzeniu analiz uznaliśmy, że inwestycja w giełdę kryptowalut ma spory potencjał, a zrealizowanie jej w formule płatności za pomocą warrantów subskrypcyjnych zminimalizuje ryzyko dla spółki — mówi Wojciech Przyłęcki, wiceprezes IQ Partners. Przedstawiciele IQ Partners nie podają szczegółowych wyników finansowych BitMarketu za ubiegły rok, ale podkreślają, że obroty na estońskiej giełdzie, z której korzysta wielu polskich posiadaczy kryptowalut, wyniosły około 1,5-2 mld zł.

Nie fizyka kwantowa

W tym roku już kilka spółek z NewConnect i głównego rynku zapowiedziało inwestycje w technologię blockchain, giełdy kryptowalut i koparki (patrz ramka), żadna nie zainwestowała jednak do tej pory w działającą platformę z tego rynku. IQ Partners będzie więc pierwsze.

— Blockchain to nie jest fizyka kwantowa, od zawsze mamy w spółce kompetencje technologiczne. Rozumiemy ten rynek — jest on przecież częścią rynku fintechowego, na którym jesteśmy od lat obecni. Widzimy potencjał we współpracy między BitMarketem a fintechami z naszego portfela, umożliwiający zwiększenie obrotów giełdy, a zarazem naszych zysków jako jej właścicieli. Oczywiście bierzemy pod uwagę ryzyko legislacyjne, ale uważamy, że formuła transakcji nas przed nim zabezpiecza — mówi Wojciech Przyłęcki.

Maciej Hazubski ma obecnie 22,4 proc. udziałów w akcjonariacie, a Wojciech Przyłęcki — 21,5 proc. Oznacza to, że wraz z Global1 są w stanie bez problemu przegłosować na walnym emisję warrantów.

— Zamierzamy również poddać pod głosowanie uchwałę o emisji kolejnych 7,5 mln warrantów, które dałyby nam elastyczność w finansowaniu następnych transakcji — mówi Maciej Hazubski.

Kryptofala zalewa giełdę

Wśród opublikowanych pod koniec grudnia szokujących prognoz „PB” na 2018 r. jedna dotyczyła rynku NewConnect. Popuszczając wodze fantazji, wieszczyliśmy na nim kryptoszaleństwo, objawiające się falą zmian nazw i profilów działalności przez spółki, których władze postanowią skorzystać na nowej modzie. Nie trzeba było długo czekać. Koncentrację na technologii blockchain i „projektach, planujących wdrożenie własnych rozwiązań opartych na blockchainie, również w ramach ICO (Initial Coin Offering) zapowiedziało Erne Ventures, spółka inwestycyjna, która ma w portfelu m.in. motoryzacyjną Arrinerę (dawne Veno). Devoran, ostatnio zajmujący się wynajmem nieruchomości komercyjnych, ma zajmować się „tworzeniem rozwiązań i planów marketingowych dla społeczności blockchain”, a także budową zaplecza kryptowalutowych koparek. Inwestycje blockchainowe zapowiedziała też Novina ASI. Spółki wchodzące w blockchain idą tropem firm z parkietów w Londynie i Nowym Jorku, których notowania na takich ruchach bardzo skorzystały — przynajmniej krótkoterminowo.

W październiku biotechnologiczna spółka Bioptix z Nasdaq ogłosiła, że porzuca dotychczasową działalność i zmienia nazwę na Riot Blockchain. Już kilka dni przed ogłoszeniem jej kurs mocno rósł, a w ciągu dwóch miesięcy kapitalizacja wzrosła trzykrotnie. W tym samym miesiącu notowana na giełdzie w Londynie od ponad dwóch dekad spółka On-line ogłosiła, że zmienia nazwę na On-Line Blockchain. Kurs od razu zareagował wzrostem o 19 proc., a na kolejnej sesji rozpoczęło się szaleństwo — notowania skoczyły prawie o 400 proc. Na kryptowalutowej manii korzystały też akcje znanych spółek. Przykładem jest Eastman Kodak, spółka z 130-letnim doświadczeniem na rynku. Gdy 9 stycznia ogłosiła, że stworzy wirtualną walutę, którą będą mogli wykorzystywać fotografowie, tylko w ciągu dnia jej kapitalizacja wzrosła prawie o 90 proc.

 

Groszowa spółka zamierza skupić się na fintechach i przekształcić w holding dywidendowy

Trudno nadążyć za modą. Coraz więcej polskich spółek inwestuje w akceleratory start-upów i fundusze venture capital, mające wyławiać perspektywiczne perełki z różnych branż. Ponad 1 mld zł na inwestycje w biznesy na wczesnym etapie rozwoju, prowadzone przez prywatne zespoły zarządzających, ma też Polski Fundusz Rozwoju. Tymczasem IQ Partners, weteran na polskim rynku venture capital, ma… dość inwestowania w start-upy. Teraz woli zarabiać na fintechach i technologii blockchain.

Szkodliwa mnogość

— 13 lat temu nasz zespół zaczął inwestować w projekty IT, bo na tym się znaliśmy. Nigdy nie zamierzaliśmy zostać liderem polskiej branży venture, ale inwestorzy i start-upy sami do nas przychodzili, więc rozwinęliśmy się w tym kierunku. Zrealizowaliśmy już znacznie ponad 100 inwestycji, a z ponad 20 wyszliśmy. Nasz portfel stał się tak duży i skomplikowany, że inwestorzy giełdowi mają problem z jego wyceną, a w efekcie kapitalizacja spółki jest niska. Dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę strategii. Z funduszu venture capital przekształcimy się w holding skupiający spółki wyłącznie z branży fintech — mówi Maciej Hazubski, prezes IQ Partners.

W grupie kapitałowej firmy są już fintechy, ale spółka będzie szukać kolejnych.

— Interesują nas wyłącznie projekty, które będą zapewniać grupie pozytywny cash-flow i stanowić interesującą platformę do świadczenia różnego rodzaju usług. Odchodzimy więc od inwestowania w celu rozwinięcia i sprzedaży spółki na rzecz inwestowania w celu budowania wartości i wypracowywania realnych przepływów gotówkowych dla spółki holdingowej. W tej formule IQ Partners stanie się spółką wypłacającądywidendę akcjonariuszom. Jednym z elementów realizacji planu będzie nabycie dużej giełdy wymiany kryptowalut — mówi Maciej Hazubski.

 

Czyszczenie portfela

Inwestycja ma być dla IQ Partners pierwszym krokiem w kierunku zmiany profilu działalności z funduszu venture, inwestującego w start-upy z nadzieją korzystnego wyjścia po latach, na holding finansowy, zarabiający na dywidendach od fintechowych spółek zależnych.

— Nie zamierzamy nagle pozbywać się portfela start-upów — nie będzie rewolucji, tylko ewolucja. Mamy spółki z potencjałem, głównie z segmentu fintech, takie jak Igoria Trade, której pomogliśmy przejść od etapu prezentacji w PowerPoincie przez zebranie finansowania po NewConnect i stworzenie karty wielowalutowej we współpracy z MasterCardem. Igoria ma status instytucji płatniczej, więc teoretycznie mogłaby współpracować z BitMarketem, zwiększającwiarygodność tej giełdy — mówi Maciej Hazubski. IQ Partners konsoliduje wyniki około 100 start-upów. W ponad 20 zainwestował też zarządzany przez spółkę fundusz IQ Pomerania.

— Wiadomo, że większość inwestycji w start-upy się nie udaje. Mówiąc wprost, mamy w portfelu spółki, z których nic nie będzie, ale są też takie, które mogą się rozwinąć po dofinansowaniu lub z których możemy korzystnie wyjść. Będziemy zarządzać portfelem tak jak do tej pory. Zmiana będzie polegać na tym, że nie zamierzamy już inwestować w start-upy tak szeroko jak wcześniej. Skoncentrujemy się na prowadzeniu holdingu spółek fintechowych, poszukiwaniu synergii pomiędzy spółkami w grupie i dostarczaniu przez nie klientom na całym świecie nowoczesnych usług, często bazujących na blockchainie — mówi Maciej Hazubski.

Niewygodny alert

 

Obecnie kapitał IQ Partners, które na giełdzie wyceniane jest na 11,4 mln zł, dzieli się na 22,35 mln akcji. Pod koniec trzeciego kwartału ubiegłego roku spółka trafiła na listę alertów GPW, bo kurs jej akcji utrzymywał się poniżej poziomu 0,5 zł za walor. Chce się jednak pozbyć statusu „groszówki”. Na początku tego roku w specjalnym komunikacie giełdowym informowała, jak zamierza o to zadbać. „Zarząd przyjął, iż najkorzystniejszym dla spółki i jej akcjonariuszy programem naprawczym będzie budowa fundamentów spółki i jej wiarygodności wśród inwestorów, które w ocenie zarządu spowodują ustabilizowanie kursu na bezpiecznym poziomie. W tym celu zarząd podjął działania mające na celu wdrożenie programu naprawczego (...). Najkorzystniejszym dla emitenta i akcjonariuszy sposobem na ustabilizowanie kursu akcji na bezpiecznym dla obrotu poziomie co najmniej 50 groszy jest umożliwienie powrotu wartości kursu do poziomu sprzed okresu, w którym doszło do załamania kursu, bez wpływu na jego wartość przez dokonywanie połączenia akcji, a w oparciu o dokonywaną przez inwestorów ocenę bieżącej i przyszłej sytuacji” — głosił komunikat.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / IQ Partners zacznie od bitcoina