Iran - Angola 1:1

(Paweł Kubisiak)
21-06-2006, 21:11

Angola nie wykorzystała szansy wyjścia z grupy w swoim debiutanckim mundialu. Angolczycy, by awansować, powinni wysoko wygrac dzisiejszy mecz, a tymczasem tylko zremisowali z Iranem 1:1.

Angola nie wykorzystała szansy wyjścia z grupy w swoim debiutanckim mundialu. Aby awansować podopieczni Chorwata Branko Ivankovica musieli wysoko pokonać Iran i jednocześnie liczyć na porażkę Meksyku z Portugalią. Portugalczycy zwyciężyli 2:1, ale Angolczycy tylko zremisowali z Iranem 1:1.

Irańczycy, którzy nie mieli już szansy na awans, byli zespołem lepszym. W 24. minucie powinni objąć prowadzenie, ale 37-letni Ali Daei z kilku metrów uderzył piłkę nad poprzeczką bramki Joao Ricardo.

Chwilę potem angolski pomocnik Mendonca wybił z linii bramkowej piłkę po strzale Vahida Hashemiana. Ten napastnik stanowił szczególne zagrożenie dla rywali, ale w 39. minucie z powodu kontuzji musiał opuścić boisko.

Trener Angoli Luis Oliveira Goncalves zapowiadał ofensywne ustawienie zespołu, jednak w środę znowu wystawił tylko jednego napastnika. Grający z opaską kapitana Akwa zawodził. Ponadto na początku drugiej połowy zaczął narzekać na jakiś uraz i w 51. minucie został zastąpiony przez Flavio.

Ten dziesięć minut później dokonał historycznego wyczynu, strzelając pierwszą dla Angoli bramkę w MŚ - Flavio wykorzystał świetne podanie ze skrzyła Ze Kalangi i pokonał Ebrahima Mirzapoura.

Więcej piłkarze Angoli nie byli w stanie zrobić. Mimo straty gola Iran nadal miał przewagę. W końcu w 75. minucie po błędzie obrony Sohrab Bakhtiarizadeh wyrównał, strzelając głową z bliska.

Spotkanie Iranu z Angolą było pierwszym, którego na tych mistrzostwach nie obejrzał komplet kibiców. Na trybunach około 5000 krzesełek pozostało pustych.

Przed meczem policjanci w Lipsku znaleźli na jednej z sąsiadujących ze stadionem ulic podejrzany pakunek. Funkcjonariusze zamknęli ulicę i ewakuowali ludzi z trzech budynków. Okazało się, że alarm był fałszywy, a w pakunku były "materiały promocyjne".

Również przed pierwszym gwizdkiem sędziego przed stadionem około 250 osób demonstrowało przeciwko prezydentowi Iranu Mahmoudowi Ahmadineżadowi. Protestanci wymachiwali izraelskimi flagami i trzymali banery z napisami: "Gorąco witamy irańskich piłkarzy" i "NIE dla antysemickich wypowiedzi irańskiego prezydenta".

Prezydent Iranu w ostatnich miesiącach oświadczył kilkakrotnie, że holokaust był "mitem", wymyślonym przez Zachód, by usprawiedliwić powstanie państwa Izrael. Ahmadineżad mówił też, że Izrael powinien zostać zmieciony z mapy.

Bramki: 0:1 Flavio (60), 1:1 Sohrab Bakhtiarizadeh (75).

Żółta kartka, Iran: Mehrzad Madanchi, Anderanik Teymourian, Fereydoon Zandi. Angola: Loco, Mendonca, Ze Kalanga.

Sędzia: Mark Shield (Australia). Widzów 38 000.

Iran: Ebrahim Mirzapour - Hossein Kaebi (67. Arash Borhani), Rahman Rezaei, Sohrab Bakhtiarizadeh, Mohammad Nosrati (13. Masoud Shojai) - Mehdi Mahdavikia, Fereydoon Zandi, Mehrzad Madanchi, Anderanik Teymourian - Vahid Hashemian (39. Rasoul Khatibi), Ali Daei.

Angola: Joao Ricardo - Loco, Jamba, Kali, Delgado - Ze Kalanga, Miloy, Paulo Figueiredo (73. Rui Marques), Mateus (23. Love), Mendonca - Fabrice Akwa (51. Flavio).

PAP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Iran - Angola 1:1