Iran kusi polski przemysł

Do Lotosu i PGNiG, które już robią interesy z Iranem, dołączy wkrótce Orlen. Prywatne firmy też chcą – pierwszy może być Ciech

Światowi giganci robią już z Iranem spektakularne interesy. Najświeższy przykład: francuski Total i chińska China National Petroleum Corporation będą współpracować przy wydobyciu gazu w Zatoce Perskiej. Polskie interesy z Iranem światowej skali nie mają, ale nabierają wagi. Do Lotosu i PGNiG dołączyć może wkrótce PKN Orlen, a także pierwsza firma prywatna — Ciech.

Ciech puka do sezamu
Wyświetl galerię [1/5]

Ciech puka do sezamu

Pierwsza prywatna polska firma, którą kieruje Maciej Tybura, ma realne szanse na biznes z Irańczykami Rozmawia z NITC o handlu gazem LNG i LPG. Na surowcowe zakupy do Iranu wybiera się też Orlen.

Orlen coś szykuje

Z Orlenu, czyli największej firmy paliwowej w kraju, płyną sygnały, że informacje o współpracy z Iranem mogą pojawić się w ciągu kilku tygodni. Chodzi najprawdopodobniej o dostawy ropy z tego kraju, zakupione na rynku spot (z niezwłoczną dostawą). O takie zakupy zarząd Orlenu wypytywany jest już od kilku miesięcy i „nie wyklucza”.

Jeśli Orlen zdecyduje się na zakupy z Iranu, będzie to informacja głośna, ale nieanonsująca istotnych zmian w strukturze dostaw surowca. Podobnie jak w przypadku zakupów ropy z Arabii Saudyjskiej, chodzi o nacisk handlowy.

— Dostawy z Iranu byłyby dla Orlenu przede wszystkim argumentem w rozmowach z Rosją. Wiadomo, że dostawy ropy rosyjskiej, idące ropociągiem, mogą być tańsze od dostaw morskich. To gra rynkowa — mówi Krzysztof Pado, analityk Domu Maklerskiego BDM. Latem tego roku głośno było o pierwszym — i jedynym na razie — statku z irańską ropą, który przypłynął do portu w Gdańsku na zamówienie Lotosu, państwowej spółki siostry Orlenu. Wyniki testów w rafinerii wypadły pozytywnie, więc spółka zaczęła mówić o możliwym kontrakcie długoterminowym. Na razie do podpisania nie doszło. Na inwestycje w surowce na miejscu postawiło zaś PGNiG, państwowa firma gazowa. Weszło w partnerstwo z państwowym Irańskim Koncernem Naftowym (NIOC), tym samym, który jest dostawcą Lotosu. Firmy będą razem prowadzić badania geologiczne na złożu Sumar.

Wielki come back Iranu

Iran kojarzy się w Polsce z pistacjami i rodzynkami, ale polsko-irańskie stosunki biznesowe opierały się w przeszłości również na surowcach. PGNiG współpracowało w latach 2008-10 z Iranian Offshore Oil Company, spółką należącą do NIOC. Prace w Iranie w latach 2003-07 prowadziła również zależna Geofizyka Toruń. W 2012 r. sankcje objęły eksport ropy naftowej i paliw. Odwilż ma zaś początki w wyborze Hasana Rouhaniego na stanowisko prezydenta w czerwcu 2013 r. Ograniczył program nuklearny, co dało nadzieję na zniesienie sankcji międzynarodowych, wywołując jednocześnie wielkie zainteresowanie krajem międzynarodowego biznesu.

Na spółkę z Ciechem

Państwowym firmom rozmowy z upaństwowionym Iranem mogą iść łatwiej, ale to nie znaczy, że prywatni odpuszczają. Rękawy zakasał m.in. chemiczny Ciech, kontrolowany przez rodzinę Kulczyków. Zagraniczne serwisy doniosły, że Ciech Trading rozmawia o współpracy handlowej ze spółką NITC (podmiot zależny NIOC, czyli partnera Lotosu i PGNiG).

— Przedstawiciele Ciech Trading odbyli spotkanie z NITC w Teheranie. Tematem były możliwości współpracy w zakresie m.in. transportu gazu LNG i LPG. Nawiązanie bliższej współpracy możliwe jest w horyzoncie kilku miesięcy. Grupa Ciechu działa na rynkach globalnych, a region Bliskiego Wschodu jest dla nas bardzo interesujący — mówi Mirosław Kuk, rzecznik prasowy Ciechu. W grę wchodzi utworzenie wspólnej spółki, do której szef NITC podchodzi entuzjastycznie. Miałaby „wzmocnić więzy pomiędzy Polską i Iranem”. Przedstawiciele Ciechu wskazują zaś, że firmy irańskie intensywnie szukają rynków zbytu w Europie. NITC może być do tego szczególnie zmotywowany, ponieważ planuje debiut giełdowy. Atrakcyjne kontrakty pomogłyby mu zebrać pieniądze z rynku. Iranem interesują się też prywatne firmy z sektora przemysłowego. O planach szukania kontraktów na tym rynku mówiło m.in. Rafako.

Małe liczby do rozwinięcia

Mimo ożywienia o wielkim handlu z Iranem trudno na razie mówić. W 2015 r. widoczne były wprawdzie zwyżki, ale w liczbach bezwzględnych nie są to wartości wysokie. Ministerstwo Rozwoju podaje, że eksport w 2015 r. wyniósł 49,8 mln USD, a import — 32,7 mln. Pierwszych pięć miesięcy 2016 r. daje jednak nadzieję, bo eksport rośnie szybciej niż przed rokiem. Spadł jednak nieznacznie import. O poziomie polskiego eksportu decyduje głównie przemysł, a najważniejsze pozycje to nośniki półprzewodowe, urządzenia do przyrządzania owoców, orzechów i warzyw oraz aparatura elektryczna. W imporcie królują zaś orzechy pistacjowe, a dopiero daleko za nimi plasują się podroby i rodzynki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy