Irena kupi fabrykę szkła
WZROST MOCY: Kierowana przez Bolesława Felczaka Irena musi zwiększyć moce produkcyjne, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na wyroby spółki zarówno na rynku krajowym, jak i poza granicami Polski. fot. Małgorzata Pstrągowska
Irena chce wydać połowę z 20 mln zł uzyskanych z nowej emisji akcji na zakup fabryki szkła na Ukrainie lub Słowacji. Pozostałe środki pomogą zwiększyć moce produkcyjne i zbudować profesjonalną sieć sprzedaży.
Publiczna subskrypcja akcji będzie odbywać się w ramach realizacji prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy.
— Za 2-3 tygodnie chcemy zwołać WZA, które powinno odbyć się jeszcze w tym roku. Po przeprowadzeniu wstępnego rozeznania uważam, że nie powinno być problemów z zaakceptowaniem nowej emisji przez akcjonariuszy — poinformował Bolesław Felczak, prezes Ireny.
Zarząd spółki chce około 10 mln zł przeznaczyć na inwestycje kapitałowe w branży szklarskiej. Teoretycznie możliwy jest zakup krajowego podmiotu, jednak ze względu na niższe koszty nabycia przedsiębiorstwa zza wschodniej lub południowej granicy oraz mniejsze koszty robocizny Irenie bliższa jest koncepcja wejścia kapitałowego na rynek ukraiński lub słowacki.
Inowrocławska spółka zamierza też przeznaczyć znaczące sumy na zwiększenie mocy produkcyjnych.
— Dzisiaj Irena wykorzystuje niemal w 100 proc. swoje moce. Zdobycie dodatkowych zamówień, musi wiązać się zatem z koniecznością zwiększenia możliwości wytwórczych — uważa Bolesław Felczak.
W tym celu dokonany zostanie zakup urządzeń do wytopu masy szklarskiej oraz obróbki szkła sodowego i kryształów.
Przedsiębiorstwo ma już wypełniony portfel zamówień do lutego przyszłego roku. To pozwoliło m.in. na wyznaczenie prognozy wyników finansowych na poziomie o kilkanaście procent wyższym niż w 1999 roku. Spółka chce w tym roku uzyskać 5,04 mln zł zysku netto przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 86,3 mln zł.