Irlandia nie zablokuje Nicei

Mira Wszelaka
05-07-2002, 00:00

Wszystko wskazuje na to, że nawet odrzucenie przez Irlandię traktatu z Nicei nie wpłynie na proces rozszerzenia Unii Europejskiej.

Irlandia nie zablokuje rozszerzenia. Takie głosy coraz częściej płyną z Brukseli. W unijnych kuluarach od dawna mówiło się o możliwych rozwiązaniach patowej sytuacji, gdyby Irlandczycy po raz kolejny odrzucili postanowienia traktatu z Nicei. Oficjalnie Bruksela twardo stoi na stanowisku, że nicejskie ustalenia są fundamentem podziału euromandatów w przyszłej rozszerzonej Unii Europejskiej i w tej sprawie wśród krajów „piętnastki” musi istnieć jednomyślność. Kilka dni temu Romano Prodi, szef Komisji Europejskiej, ostro podkreślał, że KE nie opracowała żadnego „planu B”, który otwierałby tylne drzwi na wypadek odrzucenia referendum.

Jednak zdaniem większości unijnych dyplomatów, Bruksela pracuje nad niejedną furtką. Zdaniem Valerego Giscarda d’Estaing, prezydenta Konwentu, który przygotowuje reformę instytucji unijnych po rozszerzeniu, taką klauzulę wyjścia powinna opracować Irlandia.

— Z prawnego punktu widzenia możemy mieć rzeczywiście trudną sytuację, z którą jednak możemy sobie poradzić. Rozwiązanie jednak nie będzie polegało na ignorowaniu Irlandii, lecz jedynie na wyborze z traktatu tego, co jest istotne dla rozszerzenia, i jego uprawomocnieniu inną drogą, niekoniecznie w drodze referendum — podkreśla Valery Giscard d’Estaing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Irlandia nie zablokuje Nicei