Iskrzy wokół audytu w Solarze

  • Anna Pronińska
opublikowano: 07-06-2013, 00:00

Jeden się skończył, drugi — zlecony przez giełdowy nadzór — nie idzie jak z płatka.

Na wyniki dwóch audytów w odzieżowym Solar Company z niecierpliwością czekają inwestorzy mniejszościowi (mają 20 proc. akcji). Chcą wyjaśnić, jak poznańska spółka, prognozująca niemal 58 mln zł zysku netto za 2012 r., zarobiła jedynie 15 mln zł. Pierwszy z audytów przeprowadzony przez Grant Thornton Frąckowiak (wybrał go zarząd Solara i jednocześnie główni akcjonariusze) już się skończył. Wyniki mają być znane lada dzień. Jednak inwestorów mniejszościowych bardziej interesuje to, co wykaże audyt zlecony przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Ta miała wątpliwości co do prawidłowości i rzetelności informacji okresowych podawanych przez Solar i zleciła prześwietlenie ksiąg firmie Ernst & Young. Jedno z naszych źródeł twierdzi, że audytorzy mają problemy z wglądem do wszystkich dokumentów. Solar potwierdza, że audyt Ernst & Young rozpoczął się na początku maja.

— Spółka stara się zapewnić pełen dostęp do dokumentów. Należy jednak podkreślić, że prowadzenie dwóch równoległych audytów powoduje sytuacje, w których dostęp do dokumentów może być chwilowo utrudniony — czytamy w odpowiedzi zarządu. Dowiedzieliśmy się też, że większościowi właściciele Solara wysłali do sądu administracyjnego skargę dotyczącą audytu. Jego kopia trafiła do KNF.

— Skarga spółki nie wpływa na obowiązek udostępnienia informacji audytorowi — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

— Zarząd Solara, postępując zgodnie z literą prawa i wykonując swoje obowiązki, wyraził jedynie wątpliwości co do trybu i zasadności powołania kolejnego biegłego w sytuacji, w której przeprowadzany jest już w spółce audyt przez niezależnego audytora — Grand Thornton Frąckowiak. Działania zarządu nie wstrzymują wykonania decyzji KNF i działań Ernst & Young. Zarząd spółki od samego początku deklarował chęć wyjaśnienia wszystkich wątpliwości i współpracy z KNF — dodaje zarząd. Ernst & Young nie wypowiada się w sprawie badania.

— Inwestorzy mają prawo dowiedzieć się, dlaczego stracili 100 mln zł, kupując akcje Solara od właścicieli. Czekamy na raport Ernst & Young — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. — Patrząc na to, co działo się w spółce pod koniec roku i na początku tego, to już nic nie zaskakuje. Akcjonariusze muszą uzbroić się w cierpliwość i liczyć, że oba raporty ujrzą światło dzienne — mówi Piotr Cieślak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Inwestorzy poczuli się wprowadzeni w błąd podczas oferty publicznej. Są przekonani, że przedstawiono im nierzetelne informacje, w tym prognozy finansowe na 2012 r. W październiku spółka je odwołała, a ostatecznie jej przychody za 2012 r. spadły do 144,8 mln zł (z 190 mln zł w 2011 r.). Po I kwartale Solar miał 2,02 mln zł straty netto przy 35 mln zł przychodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane