Iskrzy wokół Infinity

Karol Jedliński
31-05-2010, 12:38

Byli menedżerowie idącej na NewConnect spółki Tymochowicza twierdzą, że firma im nie płaci. Firma zaprzecza.

Infinity, spółka założona m.in. przez Piotra Tymochowicza, na razie nie skusiła inwestorów. Zebrała na projekt krzyżujący e-learning z futurologią 207 tys. zł zamiast planowanych 1,1 mln zł.

Ma jednak wyznaczony na 29 czerwca debiutu na NewConnect. Ale może mieć też problem. Kilku byłych współpracowników oskarża Infinity o niewywiązanie się z umów
. Ruszają z krokami prawnymi, rozważają nawet złożenie wniosku
o upadłość.

— Pracowałam na umowę zlecenia w Infinity przez trzy miesiące, od lutego do kwietnia tego roku. Wynagrodzenie z racji umowy zlecenia dostałam tylko za luty. Potem zaczęły się schody, więc zdecydowałam się nie przedłużać umowy. Na dziś spółka zalega mi 14 tys. zł — twierdzi Katarzyna Gryga, była szefowa biura prasowego spółki Infinity.

— Mnie zalegają 4 tys. zł i też zerwałem współpracę ze spółką — dodaje Mariusz Infulecki, były menedżer projektu w Infinity.

Co na to spółka?

Czytaj w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".

Piotr Tymochowicz
Zobacz więcej

Piotr Tymochowicz

KUP ONLINE>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Iskrzy wokół Infinity