IT prosi państwo o wsparcie

opublikowano: 25-09-2018, 22:00

Branża teleinformatyczna walczy ze stagnacją i apeluje do państwa, by stawiało na polskie produkty.

Wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji cyfryzacji na temat przemysłu 4.0 niespodziewanie przerodziło się w dyskusję o stanie polskiej branży teleinformatycznej.

Borys Stokalski, prezes PIIT nie ma wątpliwości, że branża teleinformatyczna nawet bez pomocy państwa rozwiąże dręczące ją problemy - Tylko pytanie, jak długo to będzie trwało i jakie w związku z tym poniesiemy koszty w transformacji gospodarki – mówi szef PIIT
Zobacz więcej

Informatycy:

Borys Stokalski, prezes PIIT nie ma wątpliwości, że branża teleinformatyczna nawet bez pomocy państwa rozwiąże dręczące ją problemy - Tylko pytanie, jak długo to będzie trwało i jakie w związku z tym poniesiemy koszty w transformacji gospodarki – mówi szef PIIT Fot. Bloomberg

— Przemysł teleinformatyczny to ok. 80 mld zł. Rósł przez ostatnie trzy dekady i był źródłem podatków i miejsc pracy. Prawda jest taka, że wskutek m.in. przeregulowania i pewnej transformacji, jaką przechodzi, jest dzisiaj w stagnacji. Jeśli poważnie myślimy o realizacji takich ambitnych zamierzeń jako choćby Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju, to należy pamiętać, że bez przemysłu cyfrowego te rzeczy po prostu nie pójdą. Muszą być firmy, które mają warunki do rozwoju — mówił Borys Stokalski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT).

Przedstawiciele branży wskazywali m.in., że na świecie informatyka rozwija się bardzo szybko, w USA dwa razy szybciej niż PKB, tymczasem w ubiegłym roku nasz sektor IT rozwijał się w tempie niższym od inflacji i trzy razy wolniej niż PKB. Wśród przyczyn obecnego stanu branży najczęściej wymieniane były: stagnacja w zamówieniach publicznych, spowolnienie inwestycji, realizacja projektów przez państwo przez body leasing, czy rosnące płace informatyków.

— Nie pomagają nowe regulacje. Ostatnie zmiany dotyczące zniesienia 30-krotności ZUS wywołały lawinę pytań pracowników o możliwość przejścia na samozatrudnienie. Jest to problem i informatykę dotyka bardzo mocno, szczególnie że mamy rynek pracownika. Przesunięcie zatrudnionego z firmy, która płaci podatki i ZUS, do samozatrudnienia, żeby oszczędzać na podatkach, powoduje na koniec uszczuplenie wpływów państwa — podkreślał Artur Wiza, przewodniczący komitetu Polskich Producentów Oprogramowania i Programistów w ramach PIIT i wiceprezes Asseco Poland.

Borys Stokalski zwrócił uwagę, że sukces branży gier pokazuje, że tam gdzie nie ma barier związanych ze skalowaniem biznesu, polskie firmy potrafią sobie znakomicie poradzić.

— Przemysł cyfrowy te problemy rozwiąże, tylko pytanie, jak długo to będzie trwało i jakie w związku z tym poniesiemy koszty w transformacji gospodarki — powiedział prezes PIIT.

— Chcemy apelować: stawiajmy na polskie produkty. Jeśli polska firma tworzy produkt, później możemy sprzedać go za granicę, bo ma referencje — wtórował Artur Wiza.

Z opinią o stanie branży zgodził się Robert Kroplewski, pełnomocnik ministra cyfryzacji ds. społeczeństwa informacyjnego. Odniósł się też do faktu, że z ok. 3 mld zł rocznych wydatków państwa na licencje ponad 80 proc. trafia do zagranicznych dostawców.

— To niedopuszczalne, żeby w sposób uzależniający kupować licencje od dostawców zagranicznych. Zaczęliśmy prace, żeby wyrównać szanse — powiedział Robert Kroplewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / IT prosi państwo o wsparcie