Itaka ucieka konkurencji

opublikowano: 19-03-2017, 22:00

Touroperator będzie otwierać własne biura, przejmie kolejną zagraniczną spółkę i będzie współpracować z tanimi liniami.

Największy w Polsce touroperator, opolska Itaka, pozazdrościł firmie Rainbow popularności, którą gwarantują publikowane przez giełdową spółkę raporty finansowe. Itaka pochwaliła się 637 tys. klientów w 2016 r., przychodami wynoszącymi 1,815 mld zł i skonsolidowanym wynikiem brutto na poziomie 58 mln zł. Dwa tygodnie wcześniej Rainbow (drugi pod względem przychodów touroperator w Polsce) poinformował, że w ubiegłym roku miał 330,3 tys. klientów, 1,203 mld zł przychodów i niemal 29,8 mln zł zysku brutto.

— Choć nie musimy publikować takich danych, to nie mamy się czego 
wstydzić i chcemy, by nasi partnerzy mieli odniesienie do Rainbowa. Nie 
myślimy o giełdzie, choć w dalszej perspektywie tej ścieżki nie 
wykluczamy — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.
Zobacz więcej

— Choć nie musimy publikować takich danych, to nie mamy się czego wstydzić i chcemy, by nasi partnerzy mieli odniesienie do Rainbowa. Nie myślimy o giełdzie, choć w dalszej perspektywie tej ścieżki nie wykluczamy — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. Fot. FILIP FRYDRYKIEWICZ FOTORZEPA - FORUM

— Choć nie musimy publikować takich danych, to nie mamy się czego wstydzić i chcemy, by nasi partnerzy mieli odniesienie do Rainbowa. Nie myślimy o giełdzie, choć w dalszej perspektywie tej ścieżki nie wykluczamy — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Andrzeja Betleja, współzałożyciela i prezesa Instytutu Turystycznego TravelData, nie dziwią wyniki spółki.

— Wpisują się w koncept turystyki dwóch prędkości: mamy wąską grupę firm, które osiągają bardzo dobre wyniki — np. Itaka nieprzerwanie od 2003 r. — i resztę branży, która drepcze w miejscu. Zarządy firm — liderów są bardzo profesjonalne, potrafią liczyć. Szefowie Rainbowa od lat spotykają się z analitykami, a w ubiegłym roku dołączyli do nich fachowcy z bankowości. Prezes Itaki natomiast jest z wykształcenia inżynierem automatykiem. To daje firmie przewagę nad konkurencją — w większości zarządzaną przez humanistów — mówi Andrzej Betlej.

W 2016 r. Itaka otworzyła 15 salonów firmowych — obecnie ma 169 punktów własnych i franczyzowych. Tyle samo salonów otworzył Rainbow, który łącznie ma ich 105.

— Zmierzamy do zwiększenia liczby punktów własnych. Za trzy lata chcemy mieć ich o 20 proc. więcej — twierdzi Piotr Henicz.

Itaka nie będzie inwestować w hotele.

— Nie można robić wszystkiego naraz. Kupiliśmy w ubiegłym roku touroperatora w Czechach i to przejęcie nie jest zamkniętym rozdziałem. Prowadzimy intensywne rozmowy i w tym roku ogłosimy kolejną akwizycję — mówi wiceprezes Itaki.

Zapowiada dalszą współpracę z tanimi liniami.

— Już dziś często kupujemy miejsca w low-costach na trasach, na których nie opłaca się latać czarterem. To wciąż niewielka część naszej działalności, 2-3 proc. Klienci mogą na naszej stronie kupić bilet dowolnej linii lotniczej i hotel. Skala jest na razie znikoma, jednak Ryanair zapowiedział, że otworzy w przyszłym roku linię czarterową. Jesteśmy jednym z graczy, którzy będą musieli skorzystać z tej oferty — mówi Piotr Henicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu