ITI siedzi na kasie

Po sprzedaży TVN głównym aktywem holdingu jest gotówka. Jego konta zasilają m.in. właściciele Legii Warszawa

„Ile, pana zdaniem, zostanie im pieniędzy po sprzedaży TVN i spłacie długów?” — pyta jeden z wiernych czytelników „PB”, odnosząc się do opublikowanego właśnie w luksemburskich rejestrach raportu rocznego International Trading and Investments Holdings (ITI). Obecnie spółka deklaruje, że ma 85 mln EUR dostępnej gotówki. Czy będzie jej więcej? Postanowiliśmy spytać u źródła.

RODZINNE RACHUNKI:
Zobacz więcej

RODZINNE RACHUNKI:

Aldona Wejchert wraz z dziećmi to największy udziałowiec ITI. Do jej kieszeni spłynie najwięcej pieniędzy ze sprzedaży udziałów w TVN i pozostałego majątku holdingu. ARC

Aldona Wejchert? Pozdrawia, ale „na chwilę obecną nie planuje żadnych wypowiedzi dla mediów”. Szkoda, bo to ona — wraz z dziećmi — stanowi największą siłę wśród akcjonariuszy ITI. Łącznie kontrolują oni około 47 proc. akcji holdingu. Na kolejnym miejscu jest równie skryta rodzina Walterów (30 proc.), a dalej — Valsangiacomo (22 proc.). Pozostaje zatem architekt wyszukanej inżynierii finansowej ITI i TVN ostatnich lat, a jednocześnie wieloletni prezes i udziałowiec ITI (około 1 proc.).

Wojciech Kostrzewa potwierdza: „Tak, niecałe 300 mln EUR ze sprzedaży udziałów w TVN zasila ITI”. — Gotówka to niejedyne aktywa. Mamy również m.in. nieruchomości — zaznacza menedżer.

Piłka w grze

W ferworze startującej Ekstraklasy oraz walki o miliony z Ligi Mistrzów/Ligi Europejskiej informacją elektryzującą nie tylko kibiców może być kwota, jaką na przejęcie udziałów w Legii Warszawa wyłożyli Dariusz Mioduski (80 proc.) i Bogusław Leśnodorski. Teraz z duetu zrobił się tercet — do właścicieli Legii dołączył nie tak dawno Maciej Wandzel (Soho Development, dBlack Lion Fund).

Biznesmeni mocno pracują nad rentownością warszawskiego klubu. A to dlatego, że 10 mln EUR w gotówce w chwili podpisania umowy to jedynie część rozliczeń między warszawskim klubem a ITI. Do końca 2018 r. Legia ma spłacać ITI kolejne raty pożyczek zaciągniętych jeszcze przed 2014 r. Harmonogram zakłada wieloletnie spłaty po 0,9 mln EUR rocznie, łącznie jest to 14,35 mln EUR. Z racji takiej konstrukcji umowy ITI wyliczył, że inwestycja w obecnego wicemistrza Polski przyniosła holdingowi 5,5 mln EUR zarobku.

Nieoczekiwany Onet

Informacją nieznaną szerokiej publiczności są też przychody spółki Onet Holding, właściciela całej grupy firm skupionych wokół Onetu. Onet Holding po zmianie większościowego akcjonariusza (z TVN na Ringier Axel Springer — RAS) niechętnie dzieli się wynikami finansowymi. Wyręcza go w tym ITI, dając cyfrowy komentarz do wojny o polski internet, jaką wywołała ofensywa Grupy Wirtualna Polska.

W 2014 r. przychody Onet Holding spadły o 11 proc., z 61,6 mln EUR do 54,9 mln EUR. Zysk internetowego gracza wzrósł natomiast niemal o 60 proc., do 13,6 mln EUR, choć ITI w sprawozdaniu zaznacza, że „wyniki ekonomiczne Onetu były poniżej oczekiwań”. Jest też smaczek, mówiący o tym, że RAS zobowiązał się wypłacać w formie dywidendy co najmniej 70 proc. zysków.

Lekkość bytu

To, co jest zgodne z oczekiwaniami włodarzy eksmedialnego holdingu, to wyczyszczenie jego bilansu z gigantycznego nawisu zadłużenia. Scripps Networks Interactive, przejmując TVN, wziął bowiem na barki również zadłużenie telewizji i spółek dotychczas zależnych od ITI kontrolujących stację z Wiertniczej. Raport ITI pokazuje, że po zamknięciu transakcji ze Scrippsem holding będzie miał ledwie 2 mln EUR zadłużenia wobec aż 916 mln EUR długu na koniec 2013 r.

— Po zakończeniu wszystkich rozliczeń z długami będziemy na równe zero — zapowiada Wojciech Kostrzewa. Były już właściciel TVN starannie przygotował się do życia bez dywidendowej telewizji: spółka sprzedała luksusowy odrzutowiec (za 39 mln USD) i zmniejszyła koszty zarządu. Niemal bezboleśnie udało się też zamknąć kanał Religia TV, autorski projekt Jana Wejcherta.

Stacja w zeszłym roku zanotowała 0,25 mln EUR przychodów i 0,47 mln EUR straty, ale jednocześnie za ponad 1 mln EUR sprzedała TVN prawa do wszystkich swoich produkcji. Na rosnącym rynku reklamy telewizyjnej mocniej rozpycha się też TVN — w zeszłym roku aż 30 proc. przychodów reklamowych stacji pochodziło z jednej grupy reklamowej (MEC Global). W tym roku TVN wraz z wymianą akcjonariuszy postanowił zmienić czołowego partnera reklamowego. W całości biznesu ITI i TVN jedno pozostało niezmienne: Aldona Wejchert wciąż jako adres korespondencyjny podaje malowniczy hotel Kulm w Sankt Moritz. © Ⓟ

Tenis, ziemniaki, telewizja

Historia ITI to 30 lat polskiego kapitalizmu, nieraz karłowatego, ale na pewno pomysłowego i skutecznego. Ojców założycieli było dwóch: Jan Wejchert i Mariusz Walter. Spotkali się na korcie tenisowym.

— Założyliśmy ITI praktycznie bez pieniędzy. Ja miałem parę tysięcy dolarów, Mariusz niemal nic — wspominał Jan Wejchert. Filmowali wesela, produkowali kasety wideo, chipsy ziemniaczane czy składniki polepszaczy do pieczywa. W 1989 r. postawili na telewizję — ITI miało już wówczas wsparcie Bruna Valsangiacomo, sprawnego finansisty z Zachodu, i mnożyło spółki m.in. na Cyprze. W 1992 r. wystąpiło o koncesję na pierwszą prywatną telewizję w Polsce. Dostał ją… Polsat. 2001 r. przyniósł hit, czyli „Big Brother”. Wkrótce imperium rozrosło się o kolejne kanały, klub sportowy, wydawnictwa, nieruchomości, platformę płatnej telewizji. Niecałe 6 lat temu po śmierci Jana Wejcherta stało się jasne, że dotychczasowa formuła firmy rodzinnej się wyczerpała. Ruszyła sprzedaż aktywów holdingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / ITI siedzi na kasie