Brexit w praktyce. Izodom, średniej wielkości firma ze Zduńskiej Woli, planowała otwarcie spółki w Wielkiej Brytanii do końca roku. Producent domów pasywnych chciał się w ten sposób zabezpieczyć przed twardym brexitem. Teraz musi przyspieszyć, żeby się wyrobić do 1 listopada.
— Jeśli Wielka Brytania odpływa od Europy, to my na tym statku też będziemy. Spółkę musimy zarejestrować w tym tygodniu, bo o ile ta procedura trwa jeden dzień, to na konto w banku trzeba czekać 6-8 tygodni — mówi Jakub Wójcik, wiceprezes i syn założyciela Izodomu, producenta domów pasywnych.
Trzecia już, po estońskiej i rumuńskiej, zagraniczna spółka firmy znajdzie się w Glasgow lub Londynie. Pod Edynburgiem Izodom wynajmie halę od lokalnego producenta.
— Wstawimy tam nasze urządzenia wartości 100 tys. EUR, będziemy też mieć magazyn. Dzięki produkcji na miejscu największych elementów 9-krotnie zmniejszymy objętość transportu i obronimy się przed cłem, różnicami kursowymi czy kolejkami na granicy — mówi Jakub Wójcik.
Ale brexit to niejedyny powód otwarcia nowej spółki.
— Wygraliśmy wart 1,5 mln zł przetarg na dostawę materiałów do budowy w Glasgow 92 domów jednorodzinnych oraz sześciopiętrowego bloku z 96 mieszkaniami socjalnymi. Zadeklarowaliśmy, że jeśli wygramy, uruchomimy lokalną produkcję. Zwyciężyliśmy jakością i innowacyjnością produktów,choć nasza cena nie była niższa niż lokalnych dostawców — mówi wiceprezes Izodomu.
Liczy, że zadomowienie się w Szkocji pozwoli firmie wygrać kolejne przetargi.
— Z eksportera stajemy się inwestorem. Właśnie podjęliśmy decyzję o wykupieniu spółki naszego dystrybutora w Niemczech. To pierwsza taka transakcja, nasza sieć dystrybucyjna w 42 krajach, w których sprzedajemy, składa się z niezależnych spółek. Dzięki przejęciu dilera w Niemczech zwiększymy sprzedaż, dodamy usługi budowlane i deweloperskie. Kupujemy firmę z kapitałem 25 tys. EUR, tyle samo zapłacilibyśmy za rejestrację nowej spółki prawnikowi — mówi Jakub Wójcik.
W 2018 r. Izodom miał 16,9 mln zł przychodów i 389,2 tys. zł zysku netto. Założona niemal 30 lat temu firma zatrudnia 64 osoby.