Na rynku pojawiły się spekulacje, że firma może się połączyć z inną spółką jej głównego akcjonariusza — Tomasza Ignatowicza. Kurs szaleje.
W ciągu ostatnich pięciu sesji akcje jarocińskiego producenta pap podrożały o 135 proc., a miesięczna stopa zwrotu sięga już niemal 200 proc. Tylko wczoraj kurs urósł o 23,7 proc., do 46 zł. Notowania Izolacji-Jarocin rozgrzała informacja o przekroczeniu progu 5 proc. przez Mariusza Patrowicza — płockiego biznesmena znanego m.in. z zaangażowania w akcje Atlantius i Fonu. Biznesmen informował niedawno, że negocjuje odkupienie pakietu akcji kontrolowanego przez głównego udziałowca Izolacji Jarocin — Tomasza Ignatowicza (ma 30 proc. akcji). Ten nie potwierdził jednak tych informacji — nie udało się nam z nim porozmawiać. Wygląda na to, że szykują się też inne zmiany w spółce.
— Dowiedziałem się od pana Ignatowicza, że planowane jest połączenie Izolacji z inną jego spółką produkującą papy — mówi Mariusz Patrowicz.
Chodzi o firmę TES z Niwek Daleszyckich.
— Jeśli zwołane zostanie walne w tej sprawie — nie będę blokował uchwały. A wręcz przeciwnie — będę za. Widziałem już ten zakład — jest duży i porządny — twierdzi Mariusz Patrowicz.
Ewentualne połączenie nie przekreśla jego planów nabycia pakietu akcji Tomasza Ignatowicza.
— Sprawa nadal jest aktualna. Jeśli dojdzie do połączenia, kupię po prostu większy, bardziej prężny podmiot — mówi Mariusz Patrowicz.
Wczoraj nie udało nam się skontaktować z Tomaszem Ignatowiczem i potwierdzić zamiarów połączenia obu spółek, których jest akcjonariuszem. Jeśli jednak miałoby dojść do fuzji — należy się liczyć z co najmniej kilkoma miesiącami prac przygotowawczych, obejmujących m.in. zwołanie walnego zgromadzenia, ustalenie technicznego sposobu i planu połączenia, parytetu.