IZRAEL CENI SIŁĘ POLSKIEGO RYNKU

Karolina Guzińska
opublikowano: 08-10-1998, 00:00

IZRAEL CENI SIŁĘ POLSKIEGO RYNKU

Najbardziej dynamicznie wchodzą developerzy

BEZ RESENTYMENTÓW: Obecność kapitału izraelskiego w Polsce jest wynikiem percepcji przedsiębiorców, którzy szukają bezpiecznego miejsca do inwestowania. Tworzenie holdingów to efekt ekonomicznej kalkulacji. Łączenie kapitału tylko po to, aby ukryć kraj pochodzenia, wydaje się dosyć kosztowne — uważa Roman Kornacki, dyrektor departamentu obsługi inwestycji PAIZ. fot. Małgorzata Pstrągowska

Największą zachętą do lokowania kapitału w Polsce są: wielkość i chłonność lokalnego rynku oraz prosta droga do ekspansji na Wschód. Firmy izraelskie, które skorzystały z tych możliwości, dowodzą innym, że opłaca się inwestować nad Wisłą.

Polska jest postrzegana przez większość liczących się kół gospodarczych Izraela jako stabilny partner gospodarczy, relatywnie duży rynek i dobry pomost do robienia interesów w krajach ościennych. Według oceny BRH Ambasady RP w Tel Awiwie, w Polsce aktywnie działa i inwestuje około 50 firm izraelskich, głównie w takich dziedzinach, jak budowa dużych centrów handlowych, biurowców i mieszkań w Warszawie oraz na obrzeżach miasta, i w branżach: rolno-spożywczej i telekomunikacyjnej.

Łączony kapitał

Bardzo trudno jest ocenić liczbę i wartość izraelskich inwestycji w Polsce. Kapitał izraelski bowiem współpracuje najczęściej z amerykańskim czy holenderskim (mogą to być pieniądze tamtejszej diaspory), co utrudnia sporządzenie wykazu statystycznego.

— Według definicji OECD, którą stosujemy, większość kapitału musi pochodzić z danego kraju, aby inwestycja mogła być uznana za bezpośrednią — mówi Roman Kornacki, dyrektor departamentu obsługi inwestycji PAIZ.

Jego zdaniem, taki charakter inwestycji determinują: wielkość kraju i względy fiskalne. Z przepisów podatkowych oraz umów o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartych przez Izrael z innymi państwami może wynikać, że firma córka z siedzibą np. w Holandii poniesie mniejsze obciążenia podatkowe inwestując w Polsce, niż gdyby to zrobiła firma matka z Izraela. Również potencjalne zyski będą większe. Za aspekt obecnie marginalny uważa występowanie niektórych firm incognito ze względu na obawy, że ujawnienie kraju pochodzenia kapitału mogłoby im przeszkodzić w działalności na polskim rynku.

Według nieoficjalnych szacunków wartość izraelskich inwestycji w Polsce nie przekracza 300 mln USD. Chociaż PAIZ uważa, że nie należy spodziewać się gwałtownego napływu nowych inwestycji z Izraela, tamtejsze firmy widzą perspektywiczne możliwości zakotwiczenia się na polskim rynku. Dowodzą tego m.in., organizowane przez bilateralną Izbę Handlową Izrael-Polska z siedzibą w Tel Awiwie, misje rozpoznawczo-handlowe złożone z izraelskich biznesmenów, które systematycznie, od 1990 roku, odwiedzają nasz kraj.

Promocja inwestycji

Izba włączyła się również w organizację prezentacji możliwości inwestycyjnych w Polsce, która odbyła się w lipcu w Tel Awiwie. Do lokowania kapitału u nas zachęcali m.in. przedstawiciele PAIZ i Pekao SA.

— Było to ściśle biznesowe spotkanie firm zainteresowanych inwestowaniem na polskim rynku. Przedsiębiorstwa, takie jak aktywny w branży nieruchomości Kardan Real Estate, dzieliły się swoimi doświadczeniami i udowadniały rzeczywiste korzyści związane z działalnością w Polsce. Szczególnie podkreślane były: wielkość, potencjał i pewność naszego rynku — informuje Roman Kornacki.

Organizatorów zaskoczyła skala zainteresowania prezentacją izraelskiego biznesu. Za sukces uważaliby zjawienie się przedstawicieli 80 firm, a pojawiło się 200 reprezentantów różnych branż, głównie budowlanej, elektronicznej i elektrycznej. Cieszy to tym bardziej, że rok 1998 jest jubileuszem 50-lecia powstania państwa Izrael, więc polska prezentacja mogła utonąć wśród innych imprez. Okazała się jednak konkurencyjna.

Również dyrektorzy finansowi firm izraelskich, zainteresowanych krajami CEFTA, mieli okazję zapoznać się z osiągnięciami naszej gospodarki podczas specjalnej konferencji w Pradze. Imprezę zorganizowało we wrześniu Ministerstwo Finansów Izraela.

— Tam również widać było zainteresowanie Polską. Naszą sytuację ekonomiczną oceniono jako wiodącą w regionie. Dostrzeżono także stabilność polskiego rynku, zwłaszcza w świetle kryzysu w Rosji — dodaje Roman Kornacki.

Izrael to technologia

Rozwijanie nowoczesnych technologii jest warunkiem przetrwania Izraela, który zajmuje pod tym względem znaczącą pozycję w świecie. Najbardziej spektakularne osiągnięcia Izrael odnotował w dziedzinach: elektroniki, telekomunikacji, agrotechnologii, mechaniki precyzyjnej, ochrony środowiska oraz w przemysłach: chemicznym, farmaceutycznym i opakowań. Również dla Polski jest to kraj pozyskiwania wysoko wyspecjalizowanych technologii, zwłaszcza dla branż: telekomunikacyjnej i rolno-spożywczej.

— Modernizacja przemysłu zwiększa ssanie technologii. Ściągamy inwestycje do Polski, aby stworzyć tu bazę produkcyjną, ponieważ napływ nowych technologii przekłada się na wzrost eksportu — wyjaśnia Roman Kornacki.

Najważniejszą, w opinii środowisk biznesowych obu krajów, zachętą do rozpoczęcia działalności w Polsce jest, obowiązująca od 1 marca, umowa o strefie wolnego handlu między Polską a Izraelem. Porozumienie to może stać się magnesem przyciągającym izraelski kapitał na polski rynek inwestycyjny, sprzyjając w ten sposób rozwojowi nowoczesnego przemysłu w naszym kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / IZRAEL CENI SIŁĘ POLSKIEGO RYNKU